Ławrow grozi NATO. "Nasze interesy będą chronione wszystkimi dostępnymi środkami"

Ławrow grozi NATO. "Nasze interesy będą chronione wszystkimi dostępnymi środkami"

Dodano: 
Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji
Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji Źródło: Wikimedia Commons / Kremlin.ru
Siergiej Ławrow oskarża NATO o militaryzację Arktyki i ostrzega przed "katastrofalnymi konsekwencjami".

Szef rosyjskiego MSZ przekonuje, że wzmacnianie wojskowej obecności Sojuszu na Dalekiej Północy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla Rosji. Zapowiada przy tym "adekwatne", w tym asymetryczne, odpowiedzi Moskwy.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow odniósł się do rosnącej aktywności NATO w Arktyce. W artykule zatytułowanym "Międzynarodowa współpraca w Arktyce: Wyzwania i możliwości" szczególnie ostro skrytykował inicjatywę Arctic Sentry. Jej celem jest koordynowanie działań wojskowych państw NATO w Arktyce i na Dalekiej Północy, zwiększenie interoperacyjności sił Sojuszu oraz poprawa ich zdolności do działania w wymagających warunkach arktycznych.

"W lutym NATO uruchomiło operację Arktyczna Straż, mającą na celu zwiększenie obecności wojskowej w Arktyce. Zintensyfikowane przygotowania militarne trwają w bezpośrednim sąsiedztwie naszej północnej granicy" – napisał Ławrow w artykule opublikowanym 31 sierpnia na portalu arctic.ru.

Rosyjski minister zarzucił również NATO prowadzenie w regionie dużych ćwiczeń wojskowych: "Przeprowadzane na dużą skalę, agresywne ćwiczenia są prowadzone z udziałem państw spoza regionu, powstają nowe elementy struktury dowódczo-sztabowej".

Ławrow ostrzega przed "zbrojną konfrontacją"

Szczególną uwagę Moskwy zwróciły działania Norwegii. W sierpniu kraj ten rozbudował swoją brygadę arktyczną Finnmarksbrigaden. W jej ramach utworzono batalion artylerii, baterię obrony przeciwlotniczej oraz kompanię łączności.

Zdaniem Ławrowa działania te mają bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej. "Taka aktywność wojskowa na Dalekiej Północy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji. Ryzyko incydentów, które mogą wywołać zbrojną konfrontację, z potencjalnie katastrofalnymi konsekwencjami, rośnie" – ostrzegł.

Szef rosyjskiej dyplomacji oskarżył NATO o brak zainteresowania utrzymaniem Arktyki jako "strefy pokoju i współpracy". Według niego państwa Sojuszu zmierzają do militaryzacji regionu oraz tworzenia nowych "punktów zapalnych napięć międzynarodowych".

Jednocześnie przedstawił Rosję jako państwo zainteresowane współpracą i rozwojem Arktyki jako części szerszej eurazjatyckiej przestrzeni bezpieczeństwa.

"Nieprzyjazne działania spotkają się z odpowiedzią"

W artykule Ławrow zawarł również bezpośrednie ostrzeżenie skierowane do państw Zachodu. "Nasi obecni przeciwnicy już dawno powinni wyciągnąć wnioski z lekcji historii i zdać sobie sprawę, że mówienie do Rosji poprzez język sankcji i gróźb nie ma przyszłości. Nieprzyjazne, wrogie działania są i będą spotykać się z adekwatnymi odpowiedziami, w tym asymetrycznymi" – napisał.

Jeszcze mocniej zabrzmiała kolejna deklaracja rosyjskiego ministra: "Rosja preferuje konstruktywny dialog w każdym regionie świata, ale jeśli jest to niezbędne, nasze interesy narodowe będą chronione wszystkimi dostępnymi środkami".

Słowa Ławrowa padają w okresie podwyższonego napięcia między Rosją a NATO. Według przytoczonych ocen zachodnich służb wywiadowczych Moskwa może nasilać działania wymierzone w państwa Sojuszu – od operacji hybrydowych i cyberataków po, w najbardziej niebezpiecznym scenariuszu, ograniczoną operację militarną. W tego rodzaju analizach jako szczególnie narażone wskazywane są państwa bałtyckie.

Czytaj też:
Tusk znów ostrzega przed Rosją. "Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające"
Czytaj też:
Szef CIA z tajną misją w Moskwie. Wiadomo, jaką propozycję przywiózł

Źródło: rp.pl / arctic.ru
Czytaj także