Dwuznaczna wypowiedź Trumpa. Stanowcza reakcja państwa

Dwuznaczna wypowiedź Trumpa. Stanowcza reakcja państwa

Dodano: 
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / Jim Lo Scalzo
Deklaracje Donalda Trumpa ws. Falkland doczekały się reakcji ze strony Londynu. Głos zabrał rzecznik premiera Wielkiej Brytanii Andy'ego Burnhama.

Stany Zjednoczone od czasu wojny o Falklandy co do zasady zachowują neutralność w sporze o suwerenność wysp. Pozostają one terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii, ale Argentyna utrzymuje, że archipelag należy do niej.

Trump powiedział, że jego administracja dokonuje przeglądu stanowiska USA w sprawie suwerenności nad Falklandami, archipelagiem na południowym Atlantyku, administrowanym przez Wielką Brytanię i będącym przedmiotem roszczeń Argentyny.

Tajemnicza wypowiedź Trumpa w Gabinecie Owalnym

Prezydent Stanów Zjednoczonych, zapytany w Gabinecie Owalnym, czy Waszyngton rozważa zmianę swojej polityki wobec spornych wysp, odpowiedział, że "zawsze dokonuje przeglądu każdego stanowiska". Nie sprecyzował jednak, czy oznacza to możliwość odejścia od dotychczasowej polityki.

Wypowiedź Trumpa padła po doniesieniach, że Pentagon rozważał wykorzystanie kwestii Falklandów jako elementu nacisku na europejskich sojuszników, w tym Wielką Brytanię, w związku z ich wydatkami na obronność.

Rzecznik brytyjskiego premiera: Stanowisko rządu jest jasne i jednoznaczne

Na wypowiedź Donalda Trumpa zareagował rząd w Londynie. Rzecznik premiera Wielkiej Brytanii Andy'ego Burnhama powiedział, że szef rządu przedstawił swoje stanowisko "bardzo jasno".

– Falklandy należą do Brytyjczyków i mają oni prawo samodzielnie decydować o swojej przyszłości. Mieszkańcy wyspy wyrazili chęć pozostania brytyjskim terytorium zamorskim, a nasze zaangażowanie w ich sprawy jest niezachwiane – powiedział przedstawiciel Downing Street.

Rzecznik premiera, na pytanie o to, czy jego zdaniem ważne jest, aby Stany Zjednoczone uszanowały status Wielkiej Brytanii, odpowiedział: "Jak powiedziałem, stanowisko rządu jest jasne i jednoznaczne... Suwerenność należy do Wielkiej Brytanii, a prawo mieszkańców wysp do samostanowienia jest sprawą nadrzędną".

– W sprawie wypowiedzi prezydenta powinien wypowiedzieć się jego zespół. Jeśli jednak chodzi o kwestię obronności w szerszym ujęciu, premier już pierwszego dnia sprawowania urzędu jasno stwierdził, że wywiążemy się z naszych międzynarodowych zobowiązań wobec sojuszników w zakresie wydatków na obronność i nie zmienił swojego stanowiska w tej sprawie –podkreślił przedstawiciel Downing Street.

Czytaj też:
"Śmiertelny atak". Uderzenie w bazy USA
Czytaj też:
Carlson chce usunięcia Trumpa z urzędu. "Przekroczył czerwoną linię"

Źródło: RMF 24 / Reuters, DoRzeczy.pl
Czytaj także