ZdrowieWiceminister Kraska: Mamy już strategię na jesienną falę COVID-19

Do Rzeczy o zdrowiu Dodatek tygodnika „Do Rzeczy”

Wiceminister Kraska: Mamy już strategię na jesienną falę COVID-19

Wiceminister zdrowia Waldermar Kraska
Wiceminister zdrowia Waldermar Kraska / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Dodano 53
Słyszę, szczególnie od ludzi młodych, że nie chcą się szczepić, gdyż nie wiedzą, co znajduje się w szczepionce. Ja też gdy wsiadam do samolotu, to nie wiem dokładnie, z czego on jest zbudowany i na jakiej zasadzie lata, jednak mam zaufanie do konstruktorów i do pilota. Tak samo ważne jest to, by zaufać lekarzom - mówi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska

Mamy już strategię na jesień, kiedy zakażenia COVID-19 nałożą się na grypę i inne infekcje dróg oddechowych?

Kończymy prace nad strategią na jesień. Jej główne punkty zostały zaprezentowane rządowemu zespołowi zarządzania kryzysowego. Teraz to wszystko będziemy przekładać na akty wykonawcze tak, aby np. lekarze rodzinni, po wypełnieniu specjalnej checklisty objawowej mogli kierować pacjentów na testy w kierunku koronawirusa. Prace ministerstwa nie są zaburzone.

Przez kilka miesięcy liczba nowych zakażeń wynosiła 300-500 dziennie, teraz - 700-900 i więcej. Skąd ten wzrost zachorowań latem?

Eksperci potwierdzają, że SARS-CoV-2 nie jest takim wirusem jak wirus grypy, który latem praktycznie nie powoduje zachorowań. Zaczęliśmy się ze sobą spotykać, wyjeżdżać na wakacje, luźniej podchodzimy do restrykcji, co powoduje, że liczba zakażeń nie maleje. Oprócz dużych ognisk w zakładach pracy, coraz częściej są zakażenia po powrotach z wakacji i imprezach rodzinnych, podczas których nie zawsze są przestrzegane zalecane zasady. Jestem daleki od tego, by kontrolować i karać, jednak musimy pamiętać, że koronawirus nie zniknął. Trudna sytuacja będzie, gdy jesienią zachorowania na COVID-19 będą towarzyszyć zachorowaniom na grypę.

Zachorowań jest więcej, jednak jak na razie nie ma dużego wzrostu liczby osób na oddziałach intensywnej terapii. Czy to oznacza, że wirus osłabł?

W Polsce od początku pandemii nie było aż tak dużej liczby osób, które musiały przebywać na OIOM-ach czy pod respiratorami. Myślę, że stało się to dzięki temu, że wyprzedziliśmy o kilkanaście tygodni Włochy czy Hiszpanię, jeśli chodzi o wprowadzenie ograniczeń. Niepokoi jednak zwiększona liczba zakażeń. Wiele osób jest bezobjawowych, ale ma kontakt z grupami ryzyka. Ostatnie badania pokazują też, że ok. 20 proc. osób bezobjawowych ma zmiany w płucach; nie wiemy, czy będą one trwałe. Słyszymy też o powikłaniach neurologicznych.

Koronawirusa nie można więc lekceważyć. Wspomniał Pan, że jesień może być trudna. Jaka jest strategia na jesień?

Zespół do spraw strategii działań związanych ze zwalczaniem epidemii COVID-19 podzielił się na pięć grup roboczych, wkrótce przedstawi swoje rekomendacje. Bardzo ważna kwestia dotyczy testowania oraz dostępności do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Dla bezpieczeństwa pacjentów wprowadziliśmy możliwość kontaktu z lekarzem w formie teleporad. Dostrzegliśmy wiele ich zalet i na pewno chcemy, aby pozostały w POZ. Są one dobrym rozwiązaniem, ale nie jedynym. W sezonie przeziębieniowym dziennie do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej przychodzi ok. 200 tys. Polaków - ta sytuacja może się powtórzyć jesienią. Trzeba będzie szybko zdiagnozować, kto z nich może pozostać w domu, a kto musi być leczony w szpitalu. Będziemy chcieli stworzyć dla lekarzy jasne rekomendacje dotyczące postępowania. Lekarze muszę wiedzieć, kto może dać pacjentowi skierowanie na test w kierunku COVID-19 i kiedy trzeba to zrobić.

Lekarze pracujący w szpitalach skarżą się, że pacjenci niepotrzebnie trafiają na SOR, a wcześniej nie oglądał ich lekarz POZ, tylko przez teleporadę odesłał do szpitala. Z kolei lekarze pierwszego kontaktu dziś nie mogą zdiagnozować, czy przyczyną infekcji jest koronawirus, dlatego np. w przypadku kaszlu odsyłają pacjenta do szpitala, bo nie mogą go wysłać na test.

Dlatego chcemy dać jasne standardy, stworzyć algorytm pokazujący, jak oceniać, czy dany pacjent powinien mieć wykonany test czy można go jeszcze obserwować, czy trzeba odesłać do szpitala.

Czy jednym z elementów jesiennej strategii jest szczepienie przeciw grypie? W Polsce szczepi się zaledwie 4 proc. społeczeństwa. W tym roku szczególnie ważne jest to, żeby więcej osób się zaszczepiła?

Szczepionka jest ważna szczególnie dla osób z grup wysokiego ryzyka, czyli dla personelu medycznego, który najczęściej ma kontakt z osobami chorymi, oraz dla osób powyżej 60-65. roku życia, a także dla pacjentów z chorobami współistniejącymi, m.in. kardiologicznymi, pulmonologicznymi. W przypadku zachorowania na grypę ryzyko zawału serca u pacjentów kardiologicznych rośnie dziesięciokrotnie. Ważne, żeby Polacy skorzystali ze szczepień, szczególnie w tym roku. Na początku września będzie dostępna nowa szczepionka przeciw grypie, myślę, że na przełomie roku pojawi się szczepionka przeciw COVID-19. Sądzę, że jeśli w społeczeństwie będzie chęć szczepienia się, to przełamiemy tę epidemię. Często słyszę, szczególnie od ludzi młodych, że nie chcą się szczepić, gdyż nie wiedzą, co znajduje się w szczepionce. Ja też gdy wsiadam do samolotu, to nie wiem dokładnie, z czego on jest zbudowany i na jakiej zasadzie lata. Mam jednak zaufanie do konstruktorów i do pilota. Tak samo ważne jest to, by zaufać lekarzom.

Jeśli pojawi się szczepionka przeciw COVID, Polska ją zakupi?

Tak, przystąpiliśmy do dużego przetargu wraz z innymi krajami europejskimi, będziemy się starali ją zakupić. Podobnie jak w przypadku grypy, w pierwszej kolejności powinien być zaszczepiony personel medyczny oraz osoby najwyższego ryzyka ciężkiego przebiegu choroby, czyli osoby starsze i mające wielochorobowość.

Na początku epidemii pacjenci często obawiali się dzwonić po pogotowie, nawet mając objawy zawału serca czy udaru mózgu. Również dziś lekarze alarmują, że pacjenci zbyt późno wzywają karetkę. Starają się unikać szpitala. To samo dotyczy pacjentów onkologicznych. Czy ministerstwo ma plan, jak to zmienić?

Na pewno stan epidemii, poczucie zagrożenia nie sprzyjają temu, żeby pacjent zgłaszał się do szpitala. Obawa przed zakażeniem jest duża. Myślę, że za kilkanaście miesięcy możemy mieć więcej wykrytych chorób nowotworowych czy kardiologicznych w późniejszych stadiach. Dostaję też informacje od chirurgów, że pacjenci często zgłaszają się do lekarza dopiero, gdy są w bardzo złym stanie. Zdarza się, że przez wiele dni nie zgłaszają się np. z silnymi bólami brzucha; potem okazuje się, że doszło do zapalenie otrzewnej. Apelujemy o to, by nie bać się szpitala. Jeśli pojawia się problem zdrowotny, nie można go przegapić, bo skutki mogą być fatalne.

Czy obawia się Pan „drugiej fali”?

Tylko ten, kto nie myśli, niczego się nie boi. Na COVID-19 najczęściej chorują osoby starsze, jednak młodsi też mogą zachorować i mieć potem powikłania. COVID-19 może dotknąć każdego z nas i każdego z naszych bliskich.

Waldemar Kraska, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, pełnomocnik rządu ds. Państwowego Ratownictwa Medycznego, senator RP; z wykształcenia jest lekarzem chirurgiem.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 35/2020
Artykuł został opublikowany w 35/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 53
  • demades IP
    Proszę zatem o mocne przeformowanie komunikatów Ministerstwa Zdrowia o epidemii COVID-19. Proszę, by codzienny komunikat składał się z 12 informacji. Wśród nich wymienia między innymi: „Ile osób zmarło na chorobę COVID-19, niemających innych ciężkich chorób towarzyszących?”, „Ile osób zmarło na chorobę COVID-19, mając inne choroby współtowarzyszące?”, „Ile osób zmarło danego dnia w Polsce?”, „Ile osób zmarło danego dnia na zapalenie płuc?”, „Ile zmarło na inne choroby zakaźne?”, „Ile – z powodu ograniczeń epidemicznych – wstrzymano kuracji, odwołano wizyt lekarskich i badań okresowych (przez porównanie z liczbami sprzed okresu pandemicznego)?”.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • A po drugiej beda nastepne IP
      1. Fala: Maska jest symbolem posłuszeństwa, uległości i niewolnictwa. Jeśli jesteście oznaczeni tym „symbolem”, to dlatego, że już jesteście zdominowani i szkoleni. Byliście wolni, ale ze strachu już jesteście niewolnikami.

      Ta maska była używaną do torturowania niewolników w kolonialnej Brazylii. Była wykonana z białej blachy i  nakładana niewolnikom jako kara, aby powstrzymać ich od jedzenia i picia, a Was od … myślenia.
      Z tyłu głowy był przymocowany zamek tak, aby tylko „właściciel” niewolników, Adam Niedzielski, mógł go otworzyć.
      W Niemczech wiedza powoli co z tym fantem zrobić. Ostatnio w Berlinie ponad milion ludzi demonstrowało. A tu Suweren, pseudo patriota, w … namordniku tylko bije piane.
      Ps. W Szwecji wciąż spada liczba zakażeń. Kraj wyłamał się z lockdownu i noszenia maseczek https://dorzeczy.pl/swiat/151443/w-szwecji-wciaz-spada-liczba-zakazen-kraj-wylamal-sie-z-lockdownu-i-noszenia-maseczek.html
      „Szwecja jest jednym z ostatnich krajów, gdzie wciąż nie ma nawet rekomendacji zakrywania twarzy. Jak poinformowano na konferencji prasowej, koronawirus już prawie nie dotyka seniorów powyżej 75 lat. Niemal nie odnotowuje się infekcji w domach opieki. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa 30 pacjentów, a w najgorszym momencie było ich 550. Nowe przypadki zakażeń dotyczą głównie osób w wieku 20-29 lat i mają łagodny przebieg. W Goeteborgu podjęto decyzję o likwidacji szpitala polowego” https://dorzeczy.pl/swiat/150349/glowny-epidemiolog-szwecji-maseczki-nie-beda-zalecane.html
      2. Fala: https://nczas.com/2020/05/14/szwedzi-wszczepiaja-sobie-chipy-na-potege-ulatwienie-zycia-w-nowej-normalnosci/
      Tysiące Szwedów zaczipowanych, Matrix staje się rzeczywistością
      Szwedzkie firmy zaczęły masowo oferować swoim pracownikom podskórne czipy. Jak do tej pory z tej „okazji" skorzystało wiele tysiący osób.
      Czip ma służyć jako identyfikator, który w komfortowy sposób otworzy jego posiadaczowi drzwi do pociągu i autobusu, zastąpi stały karnet na basen, nie będzie trzeba już posiadać przy sobie fizycznie paszportów czy dokumentów prawa jazdy.
      Czym właściwie jest czip? Otóż jest to elektroniczny układ scalony z anteną, zasilany pasywnie poprzez fale elektromagnetyczne. Służy więc jako nadajnik, odbiornik i dekoder, który do komunikacji używa anteny. Obecnie technologia ta jest wykorzystywana między innymi w kartach płatniczych w transakcjach zbliżeniowych, oraz w kartach dostępu wykorzystywanych w zamkach elektronicznych.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • 54321 IP
        Jak to możliwe, że zmiany w płucach i neurologiczne nie dają objawów😳
        Dodaj odpowiedź 3 0
          Odpowiedzi: 0
        • Kalinka IP
          A kto by wierzył takiej medycynie i takim ludziom od zysków farmacji
          Dodaj odpowiedź 4 0
            Odpowiedzi: 0
          • Lubelak IP
            Nawiązując do Pana porównania to nikt nie pakuję ludzi w prototyp samolotu bez sprawdzania czy w ogóle lata. To zagrożenie o którym Pan mówi nie ma żadnego uzasadnienia w statystykach. Ja bym Panu podsuną inną kwestię liczba wykonywanych zabiegów spadła i spadła śmiertelność czy w szpitalach nas leczą czy tylko jak damy w łapę
            Dodaj odpowiedź 7 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także