RPO o zapaści w ochronie zdrowia: Ludzie piszą do nas w poczuciu bezradności

RPO o zapaści w ochronie zdrowia: Ludzie piszą do nas w poczuciu bezradności

Dodano: 
Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek
Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek Źródło: PAP / Paweł Supernak
Kończący kadencję Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek podsumował pięć lat swojej pracy.

Jak przekazał na antenie Polsat News, w latach 2021–2026 Biuro RPO rozpoznało ponad 150 tys. spraw, z których zdecydowana większość dotyczyła relacji obywateli z instytucjami państwa. Wśród najczęściej zgłaszanych problemów wymienił również funkcjonowanie ochrony zdrowia.

RPO: To są problemy ludzi z władzą

Prof. Marcin Wiącek podkreślił, że podstawowym zadaniem Rzecznika Praw Obywatelskich jest rozpatrywanie skarg obywateli oraz zachowanie niezależności wobec władzy. – Przede wszystkim obowiązek pozostawania w niezależności względem władzy. To jest podstawowy obowiązek konstytucyjny Rzecznika Praw Obywatelskich i podstawa zaufania obywateli – powiedział.

Jak zaznaczył, w czasie jego kadencji Biuro RPO rozpoznało ponad 150 tys. spraw. – To są problemy ludzi z władzą. Od spraw pozornie nieistotnych, kiedy ktoś potrzebuje wyjaśnić swoją sytuację prawną, po sprawy kończące się w sądach, w Sądzie Najwyższym czy Naczelnym Sądzie Administracyjnym – mówił.

RPO wskazał również, że większość wpływających do biura skarg dotyczy działania administracji publicznej.

Ochrona zdrowia wśród najczęściej zgłaszanych problemów

Prof. Wiącek zaznaczył, że od lat jednym z głównych obszarów skarg pozostaje system ochrony zdrowia. – Gdyby pan redaktor zapytał mnie o czołówkę najważniejszych problemów z zakresu ochrony praw człowieka, to znalazłaby się w niej również służba zdrowia – powiedział.

Jak dodał, do Biura RPO wpływają liczne skargi dotyczące wielomiesięcznych kolejek do lekarzy specjalistów, ograniczonego dostępu do leczenia oraz programów lekowych. – Ludzie piszą do nas w poczuciu bezradności. Mają wyznaczone wizyty u specjalistów za wiele miesięcy, czasem nawet lat. Skarżą się również na brak dostępu do leków i programów lekowych – wskazał.

Kolejna afera kolejkowa z działaczami KO

Wirtualna Polska opisała kilka dni temu informacje przekazane przez sygnalistę dotyczące funkcjonowania Miejskiego Centrum Medycznego w Piasecznie. Według relacji rozmówcy portalu lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być zapisywani do lekarzy z pominięciem standardowej kolejki. – Tworzyliśmy placówkę, która miała konkurować jakością z prywatnymi sieciami medycznymi. Tymczasem część polityków była zapisywana z pominięciem oficjalnej drogi, bez zachowania kolejności obowiązującej zwykłych pacjentów – cytuje sygnalistę Wirtualna Polska.

Jak twierdzi rozmówca portalu, samorządowcy mieli kontaktować się bezpośrednio z kierownictwem placówki lub jego asystentką w celu uzyskania szybszych terminów wizyt, skierowań oraz recept. Jednocześnie pracownicy rejestracji mieli otrzymać polecenie, aby osoby pełniące funkcje publiczne w Piasecznie były zapisywane poza kolejnością.

Czytaj też:
CBA weszło do Szpitala Południowego. Reakcja na głośny skandal
Czytaj też:
Kandydaci na RPO to ponury żart

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także