Prawie sześćdziesięciu zabitych i ponad sto osób rannych w mieście Kweta w południowo-zachodnim Pakistanie. Kilku napastników zaatakowało w nocy szkołę policyjną, gdy jej kadeci już spali.
Liczba ofiar nocnego zamachu się zmienia. Według ostatnich informacji śmierć poniosło 59 osób, a prawie 120 odniosło obrażenia, w tym wielu poszkodowanych jest ciężko rannych.
Walki pakistańskiej armii z grupą pięciu-sześciu Talibów z organizacji Lashkar-e-Jhangvi, która przyznała się do zamachu, trwały kilka godzin. W akcji służb bezpieczeństwa trzech napastników zginęło, w tym dwóch wysadziło się w powietrze podczas ataku.
W szkole policyjnej w mieście Kweta w prowincji Baludżystan na co dzień kształci się około sześciuset kadetów.
pw
DoRzeczy.pl/bbc.com/cnn.com
