PSL zakończył współpracę z politykami Pawła Kukiza w ramach Koalicji Polskiej. Decyzję przekazano po posiedzeniu klubu KP. Oficjalnym powodem podawanym przez PSL jest m. in. poparcie uchwały PiS ws. negocjacji unijnego budżetu.
O te wydarzenia był pytany Paweł Kukiz w Poranku "Siódma9". – Jak nie bardzo wiadomo, o co chodzi, to chodzi prawdopodobnie o pieniądze. Gdyby to przeanalizować na szybko, to niestety mój cień nadziei, że jedna z systemowych partii się nawróci i skorzysta z szansy rozgrzeszenia oraz wejdzie na dobrą drogę, okazał się płonny – stwierdził polityk.
Poseł w trakcie rozmowy podkreślił, że gdyby autorami uchwały sprzeciwiającej się łączeniu praworządności z funduszami unijnymi był Adrian Zandberg i Robert Biedroń, to również by ich poparł. – Chodzi o silną Polskę w Europie. Silna Polska to nie tylko Polska bogata, ale także na tyle sprawna, by inne podmioty nie ingerowały w jej sprawy wewnętrzne. Silne państwo to takie, które nie ulega obcym wpływom – podkreślał.
Pytany o swoje plany Kukiz stwierdził, że ma zamiar wspierać =każdego, kto będzie dążył do realizacji jego postulatów, które określił jako "fundamenty państwa demokratycznego". – Byłoby świetnie, gdyby partia władzy się nad nimi pochyliła. Jeśli doszłoby do punktowych umów, czyli np. dalszej reformy wymiaru sprawiedliwości, to mógłbym ją poprzeć pod warunkiem, że zostaną wprowadzeni sędziowie pokoju. Tak można wprowadzać krok po kroku postulaty, bez których nie ma szans na silne państwo – mówił.
Czytaj też:
Jasna deklaracja PiS: Drzwi stoją otworem przed Pawłem KukizemCzytaj też:
Kukiz o współpracy z PSL: Od tego momentu wiedziałem, że z tej mąki chleba nie będzie
