Według gazety władze federalne i służby bezpieczeństwa mówią o nowej, bardziej brutalnej fazie działalności tzw. klanów i karteli przestępczych, które mają testować skuteczność państwa. Struktury te w dużej mierze wywodzą się ze środowisk migranckich.
Seria incydentów w stolicy
Jak opisuje "Die Welt", w ostatnich miesiącach w Berlinie doszło do serii zdarzeń z użyciem broni palnej. W dzielnicy Kreuzberg ostrzelano restaurację w pobliżu Kottbusser Tor. Czterokrotnie zaatakowano oddział szkoły jazdy. W Neukölln przed turecką siecią supermarketów zabezpieczono łuski po nabojach.
Śledczy wskazują, że nie są to odosobnione przypadki, lecz element szerszego zjawiska. Przedsiębiorcy mają otrzymywać telefony z pogróżkami i być zmuszani do płacenia pięciocyfrowych kwot za tzw. ochronę. W trakcie przeszukań funkcjonariusze regularnie zabezpieczają broń półautomatyczną i automatyczną, często produkowaną lub modyfikowaną w Turcji. W ocenie służb szczególnie aktywna ma być turecka grupa mafijna "Daltonowie", skupiona wokół Barisa Boyuna. Według ustaleń ma ona dążyć do przejęcia kontroli nad częścią berlińskiego półświatka i zmiany dotychczasowego układu sił.
Rynek narkotykowy jako źródło zysków
Według "Die Welt" istotnym czynnikiem napędzającym przemoc jest handel narkotykami, zwłaszcza kokainą. Substancja ta trafia z Peru i Kolumbii do portów Morza Północnego. Narkotyki są przemycane w legalnych towarach, takich jak obuwie czy odzież, a następnie poddawane ekstrakcji w laboratoriach na terenie Europy. Zyski z tego procederu mają być inwestowane m.in. w nieruchomości i udziały w spółkach, co umożliwia pranie pieniędzy. Gazeta podaje, że w ubiegłym roku przestępczość zorganizowana spowodowała w Niemczech szkody szacowane na 2,6 mld euro.
W debacie publicznej coraz częściej pojawia się określenie "klany", odnoszące się do zamkniętych, rodzinnych struktur przestępczych, które przez lata budowały swoje wpływy w szarej strefie, handlu narkotykami i wymuszeniach.
Zapowiedź zmian prawnych i organizacyjnych
W odpowiedzi na eskalację przemocy rząd federalny zapowiada zaostrzenie działań. Strategia ma koncentrować się na analizie przepływów finansowych. Planowane jest odwrócenie ciężaru dowodu w sprawach dotyczących majątku — osoby podejrzane będą musiały wykazać legalne pochodzenie posiadanych środków i dóbr, w przeciwnym razie majątek będzie mógł zostać szybciej skonfiskowany.
Jak informuje "Die Welt", powstaje także wspólne centrum kompetencyjne Federalnego Urzędu Kryminalnego i służb celnych. W planach jest wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji do analizy dużych zbiorów danych, wprowadzenie automatycznego rozpoznawania twarzy oraz nowe regulacje dotyczące przechowywania adresów IP.
Czytaj też:
Niemiecki dziennik ostrzega Polskę przed "nieprzyjemną prawdą"Czytaj też:
Tyle milionów mieszkańców Niemiec nie mówi w domu po niemiecku
