Strzelaniny i miliony z kokainy. Gangi rosną w siłę w Niemczech

Strzelaniny i miliony z kokainy. Gangi rosną w siłę w Niemczech

Dodano: 
Niemiecka policja na ulicach Berlina
Niemiecka policja na ulicach Berlina Źródło: PAP/EPA / FILIP SINGER
Przemoc związana z przestępczością zorganizowaną w części niemieckich miast, zwłaszcza w Berlinie, przybiera na sile, informuje "Die Welt".

Według gazety władze federalne i służby bezpieczeństwa mówią o nowej, bardziej brutalnej fazie działalności tzw. klanów i karteli przestępczych, które mają testować skuteczność państwa. Struktury te w dużej mierze wywodzą się ze środowisk migranckich.

Seria incydentów w stolicy

Jak opisuje "Die Welt", w ostatnich miesiącach w Berlinie doszło do serii zdarzeń z użyciem broni palnej. W dzielnicy Kreuzberg ostrzelano restaurację w pobliżu Kottbusser Tor. Czterokrotnie zaatakowano oddział szkoły jazdy. W Neukölln przed turecką siecią supermarketów zabezpieczono łuski po nabojach.

Śledczy wskazują, że nie są to odosobnione przypadki, lecz element szerszego zjawiska. Przedsiębiorcy mają otrzymywać telefony z pogróżkami i być zmuszani do płacenia pięciocyfrowych kwot za tzw. ochronę. W trakcie przeszukań funkcjonariusze regularnie zabezpieczają broń półautomatyczną i automatyczną, często produkowaną lub modyfikowaną w Turcji. W ocenie służb szczególnie aktywna ma być turecka grupa mafijna "Daltonowie", skupiona wokół Barisa Boyuna. Według ustaleń ma ona dążyć do przejęcia kontroli nad częścią berlińskiego półświatka i zmiany dotychczasowego układu sił.

Rynek narkotykowy jako źródło zysków

Według "Die Welt" istotnym czynnikiem napędzającym przemoc jest handel narkotykami, zwłaszcza kokainą. Substancja ta trafia z Peru i Kolumbii do portów Morza Północnego. Narkotyki są przemycane w legalnych towarach, takich jak obuwie czy odzież, a następnie poddawane ekstrakcji w laboratoriach na terenie Europy. Zyski z tego procederu mają być inwestowane m.in. w nieruchomości i udziały w spółkach, co umożliwia pranie pieniędzy. Gazeta podaje, że w ubiegłym roku przestępczość zorganizowana spowodowała w Niemczech szkody szacowane na 2,6 mld euro.

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się określenie "klany", odnoszące się do zamkniętych, rodzinnych struktur przestępczych, które przez lata budowały swoje wpływy w szarej strefie, handlu narkotykami i wymuszeniach.

Zapowiedź zmian prawnych i organizacyjnych

W odpowiedzi na eskalację przemocy rząd federalny zapowiada zaostrzenie działań. Strategia ma koncentrować się na analizie przepływów finansowych. Planowane jest odwrócenie ciężaru dowodu w sprawach dotyczących majątku — osoby podejrzane będą musiały wykazać legalne pochodzenie posiadanych środków i dóbr, w przeciwnym razie majątek będzie mógł zostać szybciej skonfiskowany.

Jak informuje "Die Welt", powstaje także wspólne centrum kompetencyjne Federalnego Urzędu Kryminalnego i służb celnych. W planach jest wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji do analizy dużych zbiorów danych, wprowadzenie automatycznego rozpoznawania twarzy oraz nowe regulacje dotyczące przechowywania adresów IP.

Czytaj też:
Niemiecki dziennik ostrzega Polskę przed "nieprzyjemną prawdą"
Czytaj też:
Tyle milionów mieszkańców Niemiec nie mówi w domu po niemiecku

Źródło: Die Welt
Czytaj także