Negatywna opinia prof. Andrzeja Nowaka o twórczości Piotra Zychowicza wywołała nieoczekiwaną burzę w „prawicowym Internecie” i odnotowana została w ten czy inny sposób przez prawie wszystkie media i influencerów naszej strony politycznego sporu. Wydaje się to zaskakujące. Co prawda, potępienie profesora historii dla autora licznych popularyzujących ją publikacji ujęte zostało w słowach, jak na profesorskie standardy, niezwykle ostrych. Ale cóż takiego się stało, że akurat teraz? Nie pojawiły się przecież nowe ustalenia, nie odkryto nieznanych dotąd świadectw czy źródeł dotyczących epoki. Po prostu podczas długiego wywiadu w Kanale Zero, gdzie gości Andrzej Nowak regularnie, zapytano profesora, co sądzi o twórczości Piotra Zychowicza, a ten odpowiedział, że – w skrócie – sądzi bardzo źle. I to wystarczyło, by spór, do którego doszło po wydaniu ponad 10 lat temu książki „Pakt Ribbentrop-Beck”, i – wydawało się – dawno się już wypalił, wybuchł z nową siłą. Niestety, nie jako starcie racji, a wyłącznie nowa fala obelg i złych emocji.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

