Michnik przyznał, że jest przekonany, iż politycy PiS "prędzej czy później skręcą kark", ale że "to się odbędzie metodą pokojową”. Jednocześnie redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" dodał, że nie chciałby dożyć w Warszawie takiego Majdanu, jaki był w Kijowie. – To jest krew, wojna, okrucieństwo. Teraz ja wierzę w to, że taką twierdzą nie do zdobycia są polskie dusze. Tego komuniści nie zdobyli i tego ci dyktabolszewicy z PiS-u też nie osiągną – mówił.
Redaktor naczelny "GW" ocenił również, że Strajk Kobiet już wygrał, bo zmienił Polskę. – To już jest inne społeczeństwo, inny kraj, innym językiem się rozmawia o tych sprawach i to jest nieusuwalne. Tak jak Grudzień 1970 roku zmienił Polskę, jak 1976 rok, Radom i Ursus zmienił Polskę, już nie mówię jak Solidarność zmieniła Polskę – mówił.
