Szopka z szopką

Szopka z szopką

Kadr z
Kadr z "Szopki noworocznej" / Źródło: YouTube / Lord_info
Dodano 26
Powiem szczerze, wznawiając po sześciu latach nieobecności w telewizji „Szopkę noworoczną”, nie spodziewałem się takiej eksplozji złości, nienawiści i złych emocji wobec satyry.

Jak bardzo zmieniliśmy się od czasów „Polskiego zoo”, śmieszącego większość, lubianego nawet przez ośmieszanych w nim polityków!

A przecież: Cimoszewicz – szakal, Miller – czerwony pająk, Kwaśniewski – dzika świnia nie były to łagodne karykatury, podobnie jak Lis – Michnik, Kaczyńscy – Chomiki, Moczulski – Krogulec czy Rokita – Diabeł.

Dlaczego więc „puszysta” Komorowska z obrazu Botero, Kamiński jako Pierrot czy Miller z Palikotem ucharakteryzowani na żebraków mają być jakąś obrazą majestatu?

Jakiż rasizm kryje się w przedstawieniu Obamy jako biednego Murzyna? A kimże w końcu jest? Chińczykiem? Także nazwanie Sikorskiego panem Applebaumem nie ma nic wspólnego z antysemityzmem. Gdyby jego wpływowa małżonka nazywała się np. Martinez, nazwałbym go – jako „męża mojej żony” – panem Martinezem, podobnie mundur obsypanego orderami Sowieta nie podważa jego zasług bojowych w Afganistanie, tylko obrazuje gigantyczne ego, którego nie sposób zmieścić w żadnym innym mundurze. Trudno też w pieśni „Nasz będzie jutrzejszy dzień” śpiewanej przez Merkel i „uchodźców” widzieć gloryfikację nazizmu, raczej przestrogę przed nieuchronnym „zderzeniem cywilizacji”. Jednak przy złej woli nawet w zakończeniu ręki Rzeplińskiego (obraz namalował Topor wiele dekad temu) da się ujrzeć twarz Kaczyńskiego.

Zresztą nie chodzi mi o samą „Szopkę…”, za którą otrzymałem oprócz krzywdzących obelg (tym bardziej przykrych, że również z naszej strony) moc gratulacji i wręcz przesadzonych komplementów. Chodzi o nas! Wrogość i nienawiść odebrały wielu Polakom nie tylko zdolność realnych ocen rzeczywistości, lecz także poczucie humoru. To zły znak. Brak zdolności do śmiania się również z samych siebie cechuje dyktatorów i systemy autorytarne.

Reakcja „partyjna” pozwalająca na śmianie się wyłącznie z przeciwników przypomina działania harcowników przed rzeczywistym starciem.

Szkoda, że nikt jakoś nie zauważył przesłania zawartego w piosence finałowej: „Może kiedyś zakończy się wrzask, miast okopów sukcesów w krąg kopce. A my wszyscy będziemy grać, w jednej szopce”. Daj Boże!

(Zapraszam na powtórzenie „Szopki…” w TVP1 29 stycznia).

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 4/2017
Artykuł został opublikowany w 4/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 26
  • władysław generalanzeiger IP
    szopka niby zagrana profesjonalnie. "intryga humoru" także układa się logicznie. a jednak wali z tego smutek- tak jak z Pana spojrzenia Panie Marcinie- może satyryk nie powinien opowiadać się po konkretnej stronie?
    Dodaj odpowiedź 2 4
      Odpowiedzi: 0
    • Maciej IP
      Szopkę oglądałem już chyba trzykrotnie (dostępna na stronach TVP) i za każdym razem uśmiałem się do łez. Dowcip Pana Wolskiego ostry i błyskotliwy jak zawsze. Kreacje aktorskie jak i "ruchome twarze" na obrazach spełniły swoją role wyśmienicie. Takiej szopki właśnie oczekiwałem. Rozliczającej politykę z ostatnich lat kiedy to szopka i Pan Marcin był persona non grata w TVP, oraz po prostu satyrycznej wobec obecnej władzy PiS która rządzi stosunkowo krótko. Puenta całej szopki refleksyjna i bardzo na miejscu. Pan Marcin jako Stańczyk to kwintesencja instytucji błazna, który posiada nieprzeciętną wiedze i zdolność przekazywania jej w sposób satyryczny i dający do myślenia. Świetna Kasia Sawczuk.
      Dodaj odpowiedź 25 4
        Odpowiedzi: 0
      • Szlagon IP
        Szanowny Panie Marcinie Wolski,
        niestety, czas idzie do przodu i to co było w ZOO - se ne wrati.
        Otóż, proszę zauważyć przynajmniej dwie sprawy:
        1. jest wielka, niemerytoryczna a emocjonalna nienawiść "salonu" do dobrej zmiany (i wszystkiego oraz wszystkich co są z nią związani);
        2. ci co protestują przeciw Szopce, to nie tylko przez zaślepienie, ale też i przez brak rozumu (inteligencji, dobrego wychowania i wykształcenia (a z tym się wiąże m.in. kojarzenie, przenośnia, parabola itp., dystans do własnej osoby (sic!), u kogo Pan to dzisiaj znajdzie?) - w sumie są biedni i ułomni.
        Czego Pan oczekuje, od dzisiejszych np. polityków czy tzw. dziennikarzy. Myślenia? Kojarzenia? Wiedzy - jakiej? OD KOGO ???
        O tempora, o mores.
        Dodaj odpowiedź 20 2
          Odpowiedzi: 0
        • franek IP
          Nie nalezy sie dziwic zachowaniam Polakow.Kazdy z nas nienawidzi bandyte i aferzyste volksdeutscha Tuska.Ten lajdak wyrzadzil nam tyle zlego,ze w przyszlosci nasze corki beda straszyly tym zdrajcom Tuskiem swoje dzieci....
          Dodaj odpowiedź 15 2
            Odpowiedzi: 0
          • Moim ekromnym Zdaniem IV IP
            Panie Wolski! Panie Jarosławie Kaczyński!
            Otóź:
            "Zaściankowe miasta i miasteczka Polski",
            To:
            "Yewro-Komiterny KC-PZPR-Bis,
            Obrzezane" SIERPEM I MŁOTEM"!
            Czekamy i nie tylko na Szopkę Medialną,
            Czekamy na DEKOMUNIZACJĘ POLSKI!!!!
            Dodaj odpowiedź 15 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także