Sprawa Fundacji En Arche pokazuje, że w polskiej debacie naukowej
nie ma miejsca na... debatę.
Są tylko wyznawcy.
Wbrew panującym dziś przesądom dawna debata akademicka była przestrzenią, w której można było dyskutować każde twierdzenie. Co więcej, dyskutowano nawet takie kwestie, których nikt nie wyznawał. Po prostu uważano, że dochodzenie do prawdy polega na wielostronnym oglądzie rozmaitych hipotez.
Artykuł został opublikowany w 40/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
Źródło: DoRzeczy.pl
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
