Zdaniem monarchisty ze Stowarzyszenia im. Księdza Piotra Skargi Arkadiusza Stelmacha, śmierć Królowej Elżbiety II zakończyła pewną epokę. – Była to ostatnia władczyni na świecie, która w takim stopniu reprezentowała jeden z najwspanialszych elementów cywilizacji chrześcijańskiej, czyli godność monarchy – podkreślił ekspert w rozmowie z portalem PCh24.pl.
"Była symbolem tego, co zwalczane przez rewolucję świata"
Stelmach zwrócił uwagę, że Elżbieta II "była osobą na poziomie", i potrafiła "reprezentować majestat monarchii". – To ona była symbolem starego, zwalczanego przez Rewolucję świata, z którego już niewiele zostało. Elżbieta II, jej nienaganne maniery, jej zawsze wyważony i godny wygląd zewnętrzny, jej takt, jej smak, jej gust, kreowane przez nią otoczenie, atmosfera etc. były do bólu monarchistyczne. Elżbieta II, powtórzę, była symbolem piękna, pięknych form zwalczanych przez egalitarną i wulgarną rewolucję – akcentował monarchista.
Królowa Elżbieta II była zwierzchnikiem Kościoła anglikańskiego, który powstał na skutek buntu przeciwko papieżowi i Kościołowi katolickiemu w czasach Henryka VIII. Wiceprezes stowarzyszenia wyraził nadzieję, że monarchini przed śmiercią łaskę nawrócenia.
– Chcę wierzyć, że w ostatnich sekundach swojego życia Elżbieta II została katoliczką. To jest moja wielka nadzieja i modlę się, żeby Pan Bóg przyjął ją do Swojego Królestwa – wyznał. Dodał, że miał nadzieję, że królowa w ostatnich latach swojego panowania przejdzie na katolicyzm. – Byłoby to coś wspaniałego i niespotykanego w dzisiejszych czasach, i na pewno byłby to wielki krok do zerwania z tą straszliwą tragedią reformacji – ocenił Arkadiusz Stelmach.
Czytaj też:
Królowa Elżbieta. 96 lat życia, 70 lat na tronieCzytaj też:
Franciszek zapewnił króla Karola III o modlitwie w intencji królowej ElżbietyCzytaj też:
"Wszyscy jesteśmy zdruzgotani". Truss zabrała głos po śmierci Elżbiety II