Podczas wtorkowej audycji w internetowym radiu RMF 24 Cezary Kulesza ogłosił, że wie, kto będzie selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski, jednak czeka na "akceptację drugiej strony".
– Decyzyjność zostaje po drugiej stronie. Wiadomo, że może to się przeciągnąć kilka dni. (...) Po prostu czekam na odpowiedź – oznajmił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Szef PZPN zaznaczył, że nowym trenerem kadry będzie szkoleniowiec zagraniczny, który "ma doświadczenie w pracy z inną reprezentacją".
Najważniejsze kryterium
– Najważniejszym kryterium na pewno było to, czy dany trener już wcześniej prowadził jakąś reprezentację, bo to dosyć istotne. Prowadzenie reprezentacji a drużyny klubowej to są naprawdę różne metody (...). Jak wiemy, przed nami eliminację i mistrzostwa Europy 2024. To jest dzisiaj cel numer jeden, jeżeli chodzi o naszą reprezentację – powiedział Cezary Kulesza.
– Myślę, że każdy szkoleniowiec ma swoją technikę prowadzenia drużyny. Rozmowa trenera z zawodnikami będzie bardzo istotna. Nie patrzymy na to, co było i nie oglądamy się za siebie. Patrzymy na to, co przed nami – podkreślił prezes PZPN i zapowiedział, iż szczegóły zostaną przedstawione na konferencji prasowej.
Zapytany, czy jeszcze w tym tygodniu poznamy imię i nazwisko nowego selekcjonera, Kulesza odpowiedział: "Nie obiecuję tego, ale będziemy się starać. Jeśli nie w tym tygodniu, to myślę, że w następnym powinno to nastąpić".
Medialne spekulacje
W ostatni poniedziałek prezes PZPN potwierdził, że w grę wchodzą nazwiska trzech trenerów z zagranicy.
Eurosport podał, iż rozważane są kandydatury: Bośniaka Vladimira Petkovicia, byłego selekcjonera reprezentacji Szwajcarii, Portugalczyka Paulo Bento, który prowadził drużynę Korei Południowej na mundialu w Katarze, a także Chorwata Nenada Bjelicy, który w przeszłości był szkoleniowcem Lecha Poznań.
Wcześniej portal Meczyki.pl informował, że PZPN skontaktował się także z legendarnym angielskim piłkarzem Stevenem Gerrardem.
Czytaj też:
Polski czy zagraniczny trener? Polacy wskazują, kto powinien być selekcjoneremCzytaj też:
Współpraca Orlenu z PZPN. Jest decyzja