Uchodźcy czy najeźdźcy?
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Uchodźcy czy najeźdźcy?

Dodano: 
Tysiące młodych Rosjan na granicy z Gruzją, zdjęcie ilustracyjne
Tysiące młodych Rosjan na granicy z Gruzją, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / ZURAB KURTSIKIDZE
Część z nich to prawdziwi opozycjoniści. Większość jednak uciekła nie tyle w geście sprzeciwu wobec inwazji na Ukrainę, ile ze strachu przed śmiercią na froncie. Dlatego rosyjska emigracja w przyszłości może być użyta jako koń trojański Kremla bliżej i dalej za granicą.

Historycy Rosji mówią o trzech największych falach emigracji w XX w. Pierwsza dotyczyła głównie „białych”, którzy uciekali z kraju po przejęciu, a następnie umocnieniu władzy przez bolszewików. Wśród „białych emigrantów” wielu było wybitnych pisarzy, filozofów, działaczy politycznych. Ruch nie był jednorodny nawet w stosunku do Sowietów. Powstały na Zachodzie ruch eurazjatycki, programowo prawosławny i antykomunistyczny, kibicował imperialnym podbojom bolszewików, wierząc, że są one w interesie wielkiej Rosji. Druga wojna światowa podzieliła „białą emigrację” – jedni popierali ZSRS, inni trzymali kciuki za Hitlera. O wiele mniej masowa była druga fala, złożona z Rosjan, którzy w rezultacie napaści Hitlera na ZSRS znaleźli się na terenie Niemiec. Trzecią falę reprezentowali niepokorni wobec władzy działacze kultury sowieckiej, zmuszeni do emigracji w latach 60.–80. Najbardziej znana postać to Aleksandr Sołżenicyn – wielki antykomunista, który po rozpadzie ZSRS popierał rosyjski imperializm wobec Ukrainy, Białorusi czy Kazachstanu (Polsce i Finlandii odpuścił).

Ucieczka przed poborem

Po inwazji na Ukrainę Rosjanie masowo opuszczali kraj w dwóch falach.

Cały artykuł dostępny jest w 12/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także