System uciskania
  • Łukasz ZboralskiAutor:Łukasz Zboralski

System uciskania

Dodano: 
Auto, zdjęcie ilustracyjne
Auto, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Przyszłych kierowców w Polsce nie uczy się bezpiecznej jazdy. Szkolą ich ludzie z marnym wykształceniem. Egzamin to najeżony pułapkami test. Do tego stopnia, że ludzie jeżdżą po 700 km do ośrodków, w których „łatwiej zdać”.

W 2021 r. Najwyższa Izba Kontroli badała system szkolenia kierowców w Polsce. Choć harmonogram prac Izby zakładał, że wyniki tej kontroli powinny zostać zaakceptowane półtora roku temu, to do dziś nie opublikowano raportu. Dotarłem do dokumentu opisującego wyniki kontroli. Są szokujące. Obrazują bałagan na poziomie państwa – wygląda na to, że od lat nikt nie panuje nad tym, po co szkoli się przyszłych kierowców, jak się to robi i jak się sprawdza ich wiedzę.

Efekt tego bałaganu jest znany – mamy jeden z najtrudniejszych egzaminów na prawo jazdy w Europie, ale na drogach nie wiemy, jak się zachować, przez co dochodzi na nich do wielu wypadków.

ZŁA NAUKA, ZŁE EFEKTY

Jednym z najbardziej wstrząsających wniosków NIK jest wykaz błędów, z powodu których przerywane są egzaminy praktyczne na prawo jazdy. Na 238 tys. zakończonych negatywnym wynikiem egzaminów aż 198,1 tys. zostało przerwanych przez egzaminatora z powodu zachowania zagrażającego zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu drogowego. To aż 83,3 proc. wszystkich oblanych egzaminów.

Artykuł został opublikowany w 32/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także