Od czerwca zaostrzenie przepisów. Duże zmiany w kwestii punktów karnych

Od czerwca zaostrzenie przepisów. Duże zmiany w kwestii punktów karnych

Dodano: 
Sygnalizacja świetlna i znak drogowy, zdjęcie ilustracyjne
Sygnalizacja świetlna i znak drogowy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Już wkrótce, w czerwcu, wchodzą w życie istotne zmiany w systemie naliczania punktów karnych.

Zgodnie z propozycją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, od 3 czerwca mają obowiązywać nowe zasady naliczania punktów karnych za przekroczenie dozwolonej prędkości. Według rządu, celem jest uproszczenie obecnego systemu, przy jednoczesnym zaostrzeniu kar dla łamiących przepisy.

Więcej punktów karnych

Obecnie za przekroczenie prędkości o 51–60 km na godz. grozi 13 punktów karnych, zaś15 punktów otrzymują osoby jadące szybciej o ponad 70 km na godz. Po zmianach, każde przekroczenie limitu o więcej niż 50 km na godz. będzie automatycznie oznaczało 15 punktów. "W praktyce nie będzie miało znaczenia, czy kierowca pojedzie o 52 km na godz. za szybko, czy znacznie mocniej przekroczy dopuszczalną prędkość. Konsekwencje mają być takie same" – zauważa "Fakt".

Dodatkowo wprowadzone zostaną ograniczenia w możliwości udziału w tzw. kursach reedukacyjnych. Dotychczas wielu kierowców korzystało z możliwości wykasowania sześciu punktów karnych dzięki specjalnym szkoleniom, co dla niektórych stało się sposobem na unikanie utraty prawa jazdy. Teraz jednak punktów karnych nie będzie można redukować w przypadku wykroczeń uznawanych za szczególnie niebezpieczne. "Chodzi przede wszystkim o jazdę pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, wyprzedzanie na przejściach dla pieszych, nieustąpienie pierwszeństwa pieszym czy jazdę pod prąd na autostradzie. W sumie aż w przypadku 51 wykroczeń punkty nie będą już podlegały wcześniejszej redukcji. Resort argumentuje, że właśnie tego typu zachowania najczęściej prowadzą do tragicznych wypadków drogowych" – czytamy.

Nowe terminy

Kolejna zmiana: punkty karne, tak jak teraz, będą znikały po 12 miesiącach, jednak termin ten zacznie być liczony dopiero od momentu całkowitego opłacenia mandatu. To oznacza, że odkładanie płatności nie pomoże uniknąć konsekwencji ani skrócić okresu obowiązywania punktów. Dla wielu kierowców może to mieć kluczowe znaczenie w kontekście utrzymania prawa jazdy.

"MSWiA przygotowało też przepisy, które mają wyeliminować sytuacje, w których ze względu na sposób sumowania punktów mniej groźne przewinienia były karane ostrzej niż poważne przestępstwa. O skierowaniu na egzamin sprawdzający za przekroczenie maksymalnej liczby punktów karnych będzie decydował stan z dnia przekroczenia limitu, a nie dzień wypisania pisma przez urzędnika. W praktyce oznacza to szybszą reakcję wobec kierowców regularnie łamiących przepisy. Dla wielu kierowców oznacza to znacznie większe ryzyko utraty uprawnień nawet po kilku poważniejszych błędach" – wskazuje gazeta.

Źródło: Fakt / gov.pl
Czytaj także