Heinrich August Winkler w wywiadzie dla „Welt am Sonntag” przypomniał, że w 2015 roku można było odnieść wrażenie, iż "Niemcy są krajem nieograniczonych możliwości", jeśli chodzi o możliwość przyznania azylu. – Do dziś nie jest dla mnie jasne, jak 4 września 2015 roku mogło dojść do podjętej całkowicie pochopnie decyzji o utrzymaniu otwartej granicy – bez konsultacji w ramach rządu i bez zasięgnięcia opinii najbliższych sojuszników w UE i całej Unii – dodał.
Jego zdaniem skutki decyzji podjętych trzy lata temu są „fatalne”. Jak zaznaczył, władze samorządowe, szkoły, policja czy wymiar sprawiedliwości stanęły przed zadaniami przekraczającymi ich możliwości. – Od początku drażniła mnie skala moralnej arogancji (ze strony Niemiec), która doszła do głosu już we wrześniu 2015 roku – ocenił.
Czytaj też:
Niemcy: Poparcie dla partii Angeli Merkel najniższe od 12 lat
