"Łom i siekiera". Kwaśniewski ostro o polityce Trumpa

"Łom i siekiera". Kwaśniewski ostro o polityce Trumpa

Dodano: 
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Podczas forum w Davos, Aleksander Kwaśniewski wypowiedział się na temat polityki prezydenta USA Donalda Trumpa.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski został zapytany o nowy projekt przywódcy USA, czyli o "Radę Pokoju".

"Do tego potrzeba znacznie więcej informacji: czym dokładnie miałaby być ta Rada i jak miałaby funkcjonować. Z tego, co dziś wiemy, inicjatywa wygląda co najmniej dziwacznie, a w niektórych elementach wręcz prowokacyjnie" – ocenił Kwaśniewski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

"Zaproszenie do Rady Pokoju Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki, których 'pokojowa' działalność jest powszechnie znana, samo w sobie ma charakter prowokacji. Podobnie jak pomysł, który w istocie podważałby sens istnienia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Być może w trakcie rozmów, które – jak rozumiem – będą prowadzone z prezydentem Trumpem, coś się jeszcze wyjaśni. Na dziś jednak ta propozycja stawia zaproszonych w bardzo trudnej sytuacji: z jednej strony nikt nie chce złych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, z drugiej – trudno zaakceptować inicjatywę, w której miałoby się zasiadać obok Putina i Łukaszenki. To nie jest łatwy wybór" – ocenił.

Kwaśniewski: Raczej łom niż klin

Kwaśniewski zapytany, czy propozycja Trumpa wbija klin w jedność europejską, odparł: "Oczywiście, że wbija. I to bardzo głęboko. Sama propozycja już jest klinem, ale dodatkowo pogłębiają to zapowiedzi sankcji czy ceł wobec państw, które dziś wspierają Danię w sprawie Grenlandii. Mówienie o 10 czy 25 procentach (cła) to już nie jest klin – to raczej łom i siekiera".

Dalej były prezydent RP zaznacza, że nie jest prorokiem i "stara się zachować umiarkowanie w ocenach". "Być może część tych pomysłów zostanie wycofana i okaże się, że była to burza w szklance wody. Mam jednak wrażenie, że ślady tej zawieruchy pozostaną. To trochę jak z tajfunem – nie musi zniszczyć całej planety, ale tam, gdzie przejdzie, szkody będą poważne" – podsumował polityk.

Czytaj też:
Trump rozsyła zaproszenia. Jest reakcja Netanjahu
Czytaj też:
"Trwają dyskusje między prezydentem i premierem". Czarnek: To nie jest pewnie jakiś problem


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: rp.pl
Czytaj także