"Czas zająć się czymś innym". Trump o aktach Epsteina

"Czas zająć się czymś innym". Trump o aktach Epsteina

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: PAP/EPA / WILL OLIVER / POOL
Prezydent USA Donald Trump skomentował ponownie sprawę Jeffreya Epsteina, przekonując, że kraj powinien już "zająć się czymś innym". Jego zdaniem zainteresowanie finansistą i przestępcą seksualnym pojawiło się dopiero po jego śmierci i ma dziś głównie wymiar polityczny.

Trump powtórzył swoje wcześniejsze twierdzenia, że Epstein działał w zmowie z dziennikarzem Michaelem Wolffem przeciwko niemu, by zaszkodzić mu przed wyborami.

Odnosząc się do milionów stron ujawnionych dokumentów, prezydent stwierdził, że jedyne wzmianki o nim nie zawierają nic obciążającego, a znacznie więcej "bardzo złych rzeczy" dotyczy polityków Partii Demokratycznej. – To nie jest problem Republikanów – ocenił.

Zapewnił, że w aktach nie ma dowodów przeciwko niemu i ponownie wezwał do zakończenia debaty wokół Epsteina. Zapytany o Hillary i Billa Clintonów, którzy zgodzili się złożyć zeznania przed komisją Kongresu, powiedział, że jest mu "szczerze przykro", mimo że uważa całą sytuację za hańbę.

Trump skomentował także doniesienia o rezygnacji Petera Mandelsona z miejsca w brytyjskiej Izby Lordów w związku z ujawnieniem jego kontaktów z Epsteinem, przekonując, że niewiele wie na ten temat.

Akta Epsteina. Co jest w nowych dokumentach o Trumpie

Nazwisko prezydenta USA pojawia się w ok. 3 tys. dokumentów dotyczących Epsteina. Część z nich zawiera niepotwierdzone i uznane za niewiarygodne donosy, w tym wycofane później oskarżenie o gwałt na nieletniej. Trump tłumaczy, że znał Epsteina w latach 90., ale zerwał z nim relacje przed pierwszymi zarzutami karnymi.

Epstein został znaleziony martwy w 2019 r. w celi aresztu. Oficjalnie przyczyną śmierci było samobójstwo. Jego partnerka Ghislaine Maxwell odsiaduje 20-letni wyrok za współudział w handlu nieletnimi kobietami w celu wykorzystywania seksualnego.

Tusk powołuje zespół. Żurek przewodniczącym

Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek (3 lutego), że powstanie zespół analityczny i być może będzie śledztwo w związku z polskimi wątkami w aferze Epsteina.

Jak poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka, szefem zespołu będzie minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, a w jego skład – oprócz ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka – wejdą prokuratorzy oraz funkcjonariusze służb i policji.

Czytaj też:
"Wicepremier" przekazywał Epsteinowi tajne dokumenty rządu
Czytaj też:
Clintonowie zmuszeni do zeznań ws. Epsteina. Co naprawdę wiedzą?


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Reuters
Czytaj także