Giertych powiązał prezydenta Polski z aferą Epsteina. "Widzę związek"

Giertych powiązał prezydenta Polski z aferą Epsteina. "Widzę związek"

Dodano: 
Roman Giertych (KO)
Roman Giertych (KO) Źródło: PAP / Marcin Obara
Roman Giertych ma nową teorię spiskową. Tym razem poseł Koalicji Obywatelskiej powiązał aferę Epsteina z prezydentem Polski Karolem Nawrockim.

Roman Giertych w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf powiązał prezydenta Karola Nawrockiego z aferą Epsteina.

Ciekawe, czy te organizacje przestępcze, które handlowały kobietami w Gdańsku, współpracowały z tymi, którzy dostarczali kobiety do Epsteina. To jest ciekawe pytanie. To mogłoby wybrzmieć na tej Radzie, czy to był jakiś związek – stwierdził w rozmowie z TVP.

W tekście opublikowanym 26 maja – tuż przed drugą turą – portal Onet.pl napisał, że popierany przez PiS kandydat na prezydenta "uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz". Nawrocki pozwał portal i domaga się przeprosin. Sprawa jest w toku.

Giertych: Widzę ten sam model działania

twitter

I czy na przykład to, że pan Steve Bannon tak mocno wsparł pana Nawrockiego i że Trump go tak mocno wsparł, to ma jakiś związek?To czy to ma jakiś związek z tą przeszłością? Bo przecież wiemy, że w Stanach Zjednoczonych cała ta operacja Epsteina to było zbieranie kompromatów na polityków, na ludzi władzy i używanie ich w różny sposób. Czy tak przypadkiem nie było i w przypadku pana Nawrockiego? – zastanawiał się dalej poseł Koalicji Obywatelskiej.

Wysocka-Schnepf dopytywała polityka, czy on widzi taki związek. - Widzę. Widzę ten sam model działania – stwierdził.

W dalszej części programu Giertych kwestionował to, czy Karol Nawrocki faktycznie wygrał wybory, nazywając go "rzekomym prezydentem".

Sprawa Epsteina. Ujawniono akta

Departament Sprawiedliwości USA udostępnił pod koniec stycznia br. ponad 3 mln stron dokumentów związanych ze sprawą Epsteina. Nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w 3 tys. akt.

Todd Blanche, zastępca prokuratora generalnego, powiedział na konferencji prasowej, że najnowsza i ostatnia transza dokumentów zawiera ponad 3 mln stron, 2 tys. filmów i 180 tys. zdjęć. Część tych materiałów została okrojona. Jak tłumaczył, Departament Sprawiedliwości zdecydował się nie ujawniać m.in. wrażliwych danych na temat ofiar Epsteina, a także materiałów dotyczących trwających śledztw.

Epstein popełnił samobójstwo w celi więziennej w 2019 r., oczekując na proces w sprawie zarzutów o handel nieletnimi w celach seksualnych. Sprawa stała się polityczna, gdy pojawiły się dowody na możliwe bliskie związki miliardera z Trumpem, czemu ten publicznie zaprzecza.

Czytaj też:
Partnerka Epsteina złożyła Trumpowi propozycję. W zamian żąda ułaskawienia
Czytaj też:
Koniec milczenia. Król wydał oświadczenie ws. swojego brata

Źródło: TVP Info
Czytaj także