"Nie tylko w PKP działacze PSL i Koalicji Obywatelskiej podzielili się posadami. Ich współpraca kwitnie też w Kolejach Mazowieckich. Dyrektorskie stanowisko w spółce z pensją 342 tys. zł rocznie zajmuje radna Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska, żona ministra i kadrowego partii" – podała w poniedziałek (1 czerwca) "Gazeta Wyborcza".
Żona Kierwińskiego w państwowej spółce. Giertych zarzuca "GW" hejt
Fragment artykułu zacytowała na swoim profilu w serwisie X dziennikarka "GW" Dominika Wielowieyska. To nie spodobało się adwokatowi i posłowi KO Romanowi Giertychowi.
"I po co Pani szczuje? Przecież żona ministra pracuje tam od wielu lat i odpowiada za fundusze europejskie, których w czasie jej pracy dla kolei udało się uzyskać ponad miliard. Osoby, które pracują w tak odpowiedzialnych miejscach muszą odpowiednio zarabiać" – oświadczył.
"Dlaczego włączacie się w kampanię szczucia? Chodzi o to, aby poprzez ataki na rodzinę zniechęcić wszystkich uczciwych ludzi do polityki? To obrzydliwe co robicie" – ocenił. "Jeżeli nie ma tutaj ani złamania prawa ani etyki, to takie ataki są zwykłym hejtem" – stwierdził polityk.
Wielowieyska odpowiada
"Panie Mecenasie, to nie jest szczucie. Koleje Mazowieckie to domena marszałka Struzika z PSL. Marcin Kierwiński jest wpływową osobą w Warszawie i na Mazowszu, to sekretarz generalny partii, mający wpływ na personalia. Koalicja KO-PSL od dawna trzyma się dobrze w tym regionie" – odpisała Giertychowi Wielowieyska.
Podkreśliła, że wyborcy mają prawo do informacji i oceny tej sytuacji. "Zgadzam się natomiast, że istnieje fundamentalna różnica w porównaniu z PiS, bo tam żona sekretarza partii miała posady, ale rzadko pojawiała się w pracy. A radna KO pracuje i wypełnia swoje obowiązki. I to napisaliśmy" – oświadczyła dziennikarka.
W tekście poświęconym żonie szefa MSWiA "GW" podkreśliła, że Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska zarabia w Kolejach Mazowieckich więcej niż prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Czytaj też:
Kierwiński nie wytrzymał po słowach posłanki PiS o zatrzymaniu "chłopców"
