– Zwołałem posiedzenie RBN, ponieważ w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa RP narasta zbyt wiele pytań, a za mało jest rzetelnych odpowiedzi – powiedział prezydent w części otwartej posiedzenia, inaugurując obrady.
Karol Nawrocki przypomniał, jakie tematy zostaną podjęte podczas posiedzenia Rady. – Punkt pierwszy to zakup uzbrojenia z programu SAFE. Punkt drugi, zaproszenie Polski do Rady Bezpieczeństwa. Trzeci to działanie służb państwowych ws. wschodnich kontaktów marszałka Sejmu – przypomniał.
Prezydent Nawrocki: Program SAFE nie może być ratowaniem niemieckiej gospodarki
– Te sprawy łączy wspólny mianownik – suwerenność decyzyjna państwa. Zarówno przy pierwszym, jak i drugim punkcie, wymagana jest współpraca między wszystkimi ośrodkami władzy. W tych punktach bez tej współpracy żaden z projektów, pod względem ustroju, nie będzie mógł być realizowany – zaznaczył prezydent.
– Bezpieczeństwo nie znosi uproszczeń, prowizorek. Dlatego RBN jest państwowych, wspólnotowym "sprawdzam". Sprawdzamy, czy program SAFE może służyć rzeczywistemu wzmocnieniu bezpieczeństwa RP – wskazał Nawrocki. Zapowiedział, że przygotuje własne propozycje dot. przepisów regulujących użycie środków z programu. Prezydent RP podkreślił, że konieczna jest odpowiedź na pytanie o dokładne koszty pożyczki, jaką jest SAFE. – Musimy poznać dokładnie 139 programów w ramach SAFE. Nie widzę powodu, aby nie ujawniać tej wiedzy – zaznaczył.
Nawrocki ocenił, że nie jest przypadkiem, iż do programu nie przystąpiły Niemcy. – Wszyscy mamy interes w tym, aby SAFE nie okazał się wsparciem dla przechodzącej kryzys gospodarki naszego zachodniego sąsiada – powiedział polityk.
Rada Pokoju. Nawrocki: To jest problemem
– Polska otrzymała zaproszenie do Rady Pokoju. Jej celem ma być współpraca na rzecz stabilizacji, zapobiegania konfliktom, w pierwszej kolejności w Strefie Gazy. To może mieć realne konsekwencje strategiczne, polityczne, wojskowe. Jako prezydent RP uważam za swój obowiązek, aby ten temat został rzetelnie i poważnie przeanalizowany. Sprawa nie jest zamknięta, rodzi kolejne wydarzenia, o których premier i MSZ wiedzą. Na 19 lutego mamy zaproszenie do Waszyngtonu na inaugurację Rady, co pokazuje, że sprawa jest otwarta – wskazał Karol Nawrocki.
– Problemem nie jest to, że rząd ma wątpliwości, problemem jest to, że rząd nie przedstawił mi, mimo moich rozmów z premierem, żadnego konkretnego stanowiska. Mam świadomość, że każda ostateczna decyzja to decyzja prezydenta na samym końcu, ale jednak wymaga ona inicjatywy ze strony rządu – powiedział. Prezydent zaznacza, że brak konkretnej opinii jest niepoważny.
Dodał, że dezinformacją jest to, że Polska musi zapłacić 1 mld dolarów, aby wejść do Rady Pokoju. Nawrocki przekazał też, jakie jest jego osobiste zdanie nt. przystąpienia do Rady Pokoju. – Jeśli interes państwa będzie tego wymagał, jestem gotowy. Nawet do rozmów z Putinem i Łukaszenką. Interes bezpieczeństwa wymaga, abyśmy tutaj razem siedzieli i chciałbym, abyście w tej emocji zajęli się tym tematem – podsumował. Przypomniał, że Rosja jest w ONZ i pytał, czy to oznacza, że Polska powinna opuścić to grono.
