Wywiad Marty Nawrockiej, przeprowadzony przez Joannę Kryńską w TVN24, jest od kilku dni szeroko komentowany w mediach i internecie. W rozmowie poruszono zarówno wątki osobiste, jak i tematy światopoglądowe. Padły m.in. pytania dotyczące in vitro i prawa do przerywania ciąży.
Pierwsza dama zdecydowanie zadeklarowała się "za życiem, a przeciwko aborcji". Jednocześnie wskazała, że nie ograniczałaby prawa do in vitro innym parom. Dopytywana o to, czy wsparcie państwa dla rodzin korzystających z in vitro jest dla niej ważne, unikała odpowiedzi. – Proszę inny zestaw pytań – oświadczyła.
Nie odpowiedziała również na pytanie, czy popiera dwie dozwolone przesłanki aborcji w przypadku zagrożenia życia matki oraz ciąży w wyniku gwałtu.
Wywiad Marty Nawrockiej dla TVN24. Kolenda-Zaleska obwinia Kancelarię Prezydenta
Dziennikarka "Faktów" TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska, komentując medialne reakcje, podkreśliła, że część z nich jest niesprawiedliwa wobec Marty Nawrockiej. Zdaniem dziennikarki, wywiad został przeprowadzony sprawnie, a ewentualne braki wynikały przede wszystkim z niedostatecznego przygotowania pierwszej damy do trudnych pytań, których – jak dodała – można było się spodziewać.
– To jest wina Kancelarii Prezydenta, że nie przygotowała Marty Nawrockiej na trudne pytania – podkreśliła Kolenda-Zaleska. – To nie jest wina Marty Nawrockiej – zaznaczyła, tłumacząc, że momenty zawahania i ciszy mogły wynikać z braku doświadczenia medialnego, a nie z braku wiedzy.
Dziennikarka zasugerowała, że pierwsza dama mogła chcieć wyrazić poglądy bardziej liberalne niż oficjalna linia Pałacu Prezydenckiego, szczególnie w kontekście kwestii takich jak prawa kobiet czy in vitro, lecz nie wypadało jej tego publicznie powiedzieć.
Dziennikarka "Faktów" docenia pierwszą damę
Kolenda-Zaleska podkreśliła, że sama decyzja pierwszej damy o udzieleniu wywiadu zasługuje na docenienie, zwłaszcza w porównaniu z jej poprzedniczką Agatą Kornhauser-Dudą, która nie rozmawiała z prasą. Zdaniem dziennikarki, otwartość w rozmowie jest "lepsza niż milczenie" i powinna być traktowana jako etap nauki oraz budowania kontaktu z mediami.
Do tej pory Kancelaria Prezydenta nie odniosła się publicznie do zarzutów Kolendy-Zaleskiej.
Czytaj też:
Głośny wywiad Nawrockiej. Senator KO staje w jej obronie
