Sondaż został przeprowadzony na zlecenie Grant Thornton. Z badań wynika, że wśród szefów dużych firm (co najmniej 249 pracowników) jest minimalnie więcej zwolenników euro. 33 proc. z nich chciałoby, aby Polska porzuciła narodową walutę na rzecz euro (rok temu ten wynik wynosił 53 proc.), a 60 proc. jest przeciwnych.
Wśród szefów firm średniej wielkości (od 50 do 249 pracowników) tylko 21 proc. badanych popiera wprowadzenie euro, a 67 proc. jest temu przeciwna (rok temu zwolenników było 35 proc.).
Badania prowadzone na przestrzeni lat dowodzą całkowitej zmiany nastrojów wśród przedsiębiorców. W 2011 roku aż 85 proc. chciało porzucenia narodowej waluty na rzecz euro. W 2016 ten wynik wynosił już 46 proc., po krótkim odbiciu w latach 2017-2019 (74 proc.), nastąpił powrót sceptycznych nastrojów. W latach 2021-2022 liczba zwolenników euro spadła do 42 proc., w 2023 wzrósł do 54 proc., a obecnie osiągnął najniższy poziom w historii – 23 proc.
Polacy nie chcą euro
Z sondażu wynika, że tylko 4 proc. Polaków uważa, że nasz kraj mógłby przyjąć euro w latach 2027-2028, a 14 proc., że mogłoby do tego dojść w latach 2029-2031. 34 proc. twierdzi, że Polska w ogóle nie powinna przyjmować euro. 15 proc. spodziewa się zmiany waluty w 2036 roku.
"Takie wyniki badań mogą zaskakiwać euro-entuzjastów, jednak odczytuję to jako trzeźwy osąd rzeczywistości ekonomicznej. O ile hipotetyczne przystąpienie do wspólnej waluty dwie dekady temu, wkrótce po tym, jak przystąpiliśmy do samej Unii Europejskiej, oznaczałoby wtedy »import wiarygodności«, dzięki przyłączeniu się do grupy krajów z wciąż dobrymi metrykami makroekonomicznymi — a dzięki temu m.in. niższe stopy procentowe i wyższe inwestycje w gospodarce — o tyle dzisiaj, kiedy zdecydowana większość krajów strefy euro jest zadłużona zdecydowanie powyżej kryteriów, jakie same te kraje ustanowiły na początku, makroekonomiczne korzyści z przyjęcia euro byłyby wątpliwe" — ocenia główny ekonomista Grant Thornton Marcin Mrowiec.
Czytaj też:
Nawet oni nie chcą euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badaniaCzytaj też:
Waluta euro w Polsce? Zajączkowska-Hernik grzmi
