Sytuacja na Bliskim Wschodzie budzi obawy o ceny paliw na stacjach benzynowych. We wtorek premier Donald Tusk zapewniał, że Orlen dysponuje narzędziami, w tym finansowymi, związanymi m.in. z marżą i będzie mógł wpłynąć na ceny benzyny i oleju napędowego.
W efekcie słów premiera notowania spółki dynamicznie zniżkują, choć na światowych rynkach surowiec drożeje pod wpływem napięć na Bliskim Wschodzie związanych z atakiem USA na Iran. Akcje Orlenu oddały wszystkie wcześniejsze zwyżki, które pojawiły się, gdy inwestorzy zaczęli uwzględniać w wycenach weekendowe ataki w regionie.
Tymczasem były prezes płockiego koncernu Daniel Obajtek wskazał, że pomimo deklaracji szefa rządu sytuacja na stacjach staje się coraz trudniejsza.
– Pięć dni konfliktu na Bliskim Wschodzie. Miały być stabilne ceny paliw. Orlen miał to stabilizować. Zobaczcie, po pięciu dniach paliwo kosztuje o 50 groszy więcej, mimo iż ropa oscyluje w granicy 80-85 dolarów. Za naszych czasów, w czasie konfliktu ropa kosztowała 120 dolarów, a dolar kosztował 4,30 zł. Teraz dolar kosztuje 3,60 zł. Skąd te ceny? Nie zdziwię się, że za parę dni będzie cena 7-8 złotych. I nie dziwię się, że wszyscy ludzie tłumnie ruszają na stację, by tankować – powiedział europoseł PiS.
Ceny na stacjach wzrosną
Były dyrektor Biura Informacji NATO w Moskwie Robert Pszczel zwrócił uwagę w poniedziałek na antenie Polsat News, że nowa wojna może mieć konsekwencje, które będą odczuwalne w różnych zakątkach świata. Jako przykład wskazał ceny ropy naftowej. – Jeśli ta sytuacja się utrzyma, to jednak na stacjach benzynowych będziemy cierpieć – zauważył.
Jak zaznaczył, "to jest w pewnym sensie nieuniknione, natomiast kluczowe pytanie jest, jak długo by to miało potrwać i zastanawiają się wszyscy, no powiedzmy eksperci i nie tylko, jak długo miałaby potrwać operacja wojskowa, ale gdyby na to się nałożyły jakieś formy quasi rozpadu czy jakiegoś wielkiego chaosu w samym Iranie, to te konsekwencje byłyby fatalne, znacznie bardziej długofalowe".
Czytaj też:
"Wyobrażacie sobie coś takiego za rządów PiS?". Obajtek nie przebiera w słowachCzytaj też:
"Żebyście się nie zdziwili". Obajtek o sprawie Morawieckiego
