Decyzja oznacza wyhamowanie prac nad jednym z najostrzejszych elementów unijnej polityki sankcyjnej wobec Rosji.
Projekt miał zostać przedstawiony w kwietniu
Z nieoficjalnych informacji wynika, że pierwotnie projekt nowych regulacji miał zostać zaprezentowany 15 kwietnia, tuż po wyborach na Węgrzech. W obliczu rosnącej presji na rynkach energii Bruksela zdecydowała się jednak zrobić krok wstecz.
Bezpośrednim powodem są gwałtownie rosnące ceny surowców. Notowania ropy Brent przekraczają 100 dolarów za baryłkę, a ceny gazu w Europie wzrosły w ostatnim czasie nawet o ponad 20 procent – podaje Business Insider Polska. Wzrosty napędza napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz obawy o zakłócenia dostaw przez cieśninę Ormuz, jeden z kluczowych szlaków transportowych dla ropy i gazu. W takiej sytuacji wprowadzenie embarga mogłoby jeszcze bardziej podbić ceny paliw w Europie. A tego Bruksela chce dziś uniknąć.
KE zainterweniuje na rynku energii?
Zamiast tego Komisja Europejska analizuje inne scenariusze, w tym możliwą interwencję na rynku energii. Chodzi o rozwiązania podobne do tych zastosowanych w czasie kryzysu energetycznego w 2022 roku – informuje "Rzeczpospolita". Wówczas wprowadzano m.in. limity cen energii i gazu, dopłaty do rachunków dla gospodarstw domowych i firm oraz mechanizmy ograniczające nadmierne zyski producentów energii. Państwa obniżały też podatki na paliwa, a na poziomie UE wprowadzono wspólne zakupy gazu i obowiązek zapełniania magazynów przed zimą. Stany Zjednoczone w ostatnim czasie także złagodziły część ograniczeń dotyczących handlu rosyjską ropą.
Rosja mimo obowiązujących restrykcji nadal zarabia na eksporcie ropy bardzo duże pieniądze. Przy obecnych cenach surowca jej dochody mogą sięgać nawet około 150 mln dolarów dziennie – wynika z analiz Bankier.pl.
Decyzja Brukseli jest korzystna dla Węgier i Słowacji, które nadal sprowadzają rosyjską ropę i byłyby najbardziej dotknięte embargiem. Zgodnie z wcześniejszym planem zakaz miał wejść w życie do końca 2027 roku.
Czytaj też:
Rząd w końcu podejmie działania ws. cen paliw? "Kilka scenariuszy jest na stole"Czytaj też:
Administracja Trumpa rezygnuje z wiatraków: Bezpieczeństwo zamiast ideologii
