Referendum w sprawie odwołania Miszalskiego. "Informacje są nieprawdziwe"

Referendum w sprawie odwołania Miszalskiego. "Informacje są nieprawdziwe"

Dodano: 
Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego jest niemal pewne. We wtorek jednak Komisarz Wyborczy w Krakowie zaprzeczył informacjom przekazywanym przez inicjatorów referendum.

W poniedziałek przewodniczący komitetu referendalnego w Krakowie Jan Hoffman w Kanale Zero mówił o bliskim ogłoszeniu postanowienia o referendum.

– Proces liczenia zakończy się dziś lub jutro, bo taką informację otrzymaliśmy od komisarza wyborczego. I najpóźniej na początku przyszłego tygodnia, czyli zaraz po świętach wielkanocnych zostanie wydane postanowienie o przeprowadzeniu referendum – powiedział.

W mediach społecznościowych komitetu referendalnego poinformowano z kolei o zakończeniu liczenia podpisów oraz przekroczeniu wymaganej liczby 58 355 ważnych głosów poparcia. We wpisie dodano, że decyzja komisarza może zapaść po świętach wielkanocnych.

Referendum w Krakowie. Komisarz Wyborczy dementuje doniesienia

We wtorek jednak pojawił się komunikat Komisarza Wyborczego dementujący te informacje.

„Komisarz Wyborczy w Krakowie I nie informował o stanie weryfikacji podpisów, ani kiedy zakończy się proces liczenia głosów. Czynności sprawdzające w dalszym ciągu trwają. Po ich zakończeniu Komisarz Wyborczy w Krakowie I niezwłocznie poda informację do publicznej wiadomości. Podane przez pana Jana Hoffmana informacje podczas wywiadu dla Kanału Zero (…) są nieprawdziwe” – czytamy.

Aleksander Miszalski zostanie odwołany?

Komitet referendalny miał od 27 stycznia 60 dni na zbiórkę podpisów, ale zakończył ją po 43 dniach, zbierając niemal 134 000 podpisów.

W przypadku Krakowa pod wnioskiem musi się podpisać 58 355 osób. Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i rady miasta może odbyć się już w maju.

Jeśli referendum w Krakowie się odbędzie, to aby było ważne, w głosowaniu musi wziąć udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta miasta, czyli 158 555 osób. O wyniku referendum decyduje większość głosów „za” lub „przeciw” odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji.

Inicjatorzy referendum zarzucają Aleksandrowi Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. W tym przypadku chodzi m.in. o taniec na dachu magistratu do piosenki, w której pojawiają się wulgarne słowa. W ocenie prezydenta Krakowa próba jego odwołania jest dla jego przeciwników rodzajem „dogrywki” ostatnich wyborów samorządowych, które wygrał w drugiej turze.

Czytaj też:
Fatalne wieści dla Miszalskiego. Dziś nie miałby szans na prezydenturę
Czytaj też:
Złożono wniosek o przeprowadzenie referendum. Liczba podpisów robi wrażenie

Źródło: DoRzeczy.pl / lovekrakow.pl
Czytaj także