Na początek ważny komunikat. Mamy znajomego notariusza. A tenże notariusz ma uprawnienia. Gdyby więc ktoś potrzebował zaprzysiąc sobie jakiegoś sędziego Trybunału Konstytucyjnego albo prezydenta Albanii, to zapraszamy. My już dostaliśmy od naszego notariusza po Noblu z literatury i po Pulitzerze za dziennikarstwo śledcze. Konkretne propozycje od ludzi w potrzebie prosimy przesyłać na adres redakcji. Na zamówienia hurtowe (od czterech zaprzysiężonych w górę) korzystne zniżki.
Zgodnie z naszymi wcześniejszymi doniesieniami okazało się, że podpisów pod wnioskiem o referendum w Krakowie wystarczyło, więc głosowanie nad odwołaniem prezydenta miasta się odbędzie. Co oczywiście nas cieszy, gdyż popieramy demokrację. Taką normalną, nie warczącą. Natomiast w sumie nie rozumiemy jednej rzeczy: czy Platforma Obywatelska, czy jak tam się teraz oni nazywają, nie może po prostu wskazać kogoś w miejsce Aleksandra Miszalskiego i go sobie zaprzysiąc? Jakby co, to mamy znajomego notariusza. Ale, zdaje się, Wołodia Czarzasty też ma, ostatnio zlecał mu jakąś fuchę w Sejmie.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
