RYSZARD GROMADZKI: Panie generale, czy fiasko rokowań pokojowych między Iranem a USA w Islamabadzie oznacza powrót do pełnoskalowej wojny na Bliskim Wschodzie?
GEN. LEON KOMORNICKI: Ostateczne zerwanie rozejmu nastąpi wtedy, kiedy amerykańskie okręty podejmą próbę zablokowania cieśniny Ormuz i przystąpią do blokady irańskich portów. Tym samym naruszone zostaną wody terytorialne Iranu, bo trzeba pamiętać, że cieśnina Ormuz stanowi irańskie wody terytorialne. Siłą rzeczy więc porozumienie rozejmowe z 8 kwietnia przestanie działać i Stany Zjednoczone ponownie przystąpią do wojny, którą rozpoczęły z inicjatywy Izraela, której zresztą Izrael nie przerwał, bo ciągle prowadzi agresję w Libanie, uzasadniając to koniecznością rozbicia proirańskiego Hezbollahu i opanowania 30-kilometrowej strefy buforowej w południowym Libanie. De facto chodzi o aneksję przez Izrael tej części Libanu.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
