W Sejmie znalazły się dwa projekty ustaw w tej sprawie. Propozycje zostały przygotowane przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicję Obywatelską. Projektem wiodącym wybrano jednak ten przygotowany przez KO.
Co dalej z ustawą? Padł termin
Celem nowelizacji jest ochrona dzieci przed zjawiskami patologicznymi, na które można natrafić w sieci. "Według raportu 'Internet Dzieci' 1 milion 400 tysięcy dzieci w wieku od 7 do 12 lat korzysta z mediów społecznościowych, a od 13 roku życia niemal wszystkie. Badania wykazują, że co czwarty nastolatek ogląda patostreamy, a jedynie 12,9 proc. rodziców wie, że ich dzieci oglądają takie treści" – uzasadnia swój projekt Koalicja Obywatelska.
– Myślę, że w przyszłym tygodniu zostanie przepracowany. Jeśli zdążymy, to zrobimy to na przyszłym posiedzeniu, a jeśli nie, to na kolejnym posiedzeniu zakończymy procedowanie w ramach pierwszego czytania i trafi to na kolejne posiedzenie Sejmu – powiedziała przewodnicząca komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach Barbara Dolniak w rozmowie z Polsat News.
Jak zaznaczyła, propozycje zaprezentowane przez PiS oraz KO "mają między sobą różnice, ale nie są one na tyle istotne". – Myślę, że szybko dojdziemy do porozumienia tym bardziej, że temat jest bardzo ważny – zapewniła posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Groźby wobec Katarzyny Kotuli. W tle ogromne pieniądze
Okazuje się jednak, że posłanka Lewicy Katarzyna Kotula dostaje groźby związane z projektem zmian prawnych, umożliwiających zakazanie patostreamingu.
– Otrzymuję komunikaty, ostrzeżenia, żebym porzuciła temat patostreamingu i gal freak fightowych, chociażby tych, w ramach których złożyłam doniesienie do prokuratury – powiedziała parlamentarzystka w rozmowie z Polsat News.
Jak zaznaczyła, "to jest biznes, w którym są duże pieniądze, a komuś zależy, żeby móc kontynuować taką działalność".
Katarzyna Kotula podkreśliła, że widzimy, jak "bardzo powszechne staje się organizowanie patogal i patostreamingów". – To są ogromne pieniądze, które ktoś chce zarobić na krzywdzie innych, ale także na gloryfikacji przemocy – tłumaczyła pełnomocnik rządu ds. równości.
Czytaj też:
"Złodziejstwo legislacyjne". Poseł PiS oskarża KO o kradzieżCzytaj też:
Kara za "agresję i wulgaryzmy" na YouTube. Stanowski: Brawo!
