Komu Macron nie podaje ręki
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Komu Macron nie podaje ręki

Dodano: 
Premier Donald Tusk (P) i prezydent Francji Emmanuel Macron (C) podczas spotkania w Gdańsku
Premier Donald Tusk (P) i prezydent Francji Emmanuel Macron (C) podczas spotkania w Gdańsku Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
KONSTYTUCJA WOLNOŚCI Gdy do Polski przyjeżdża głowa obcego państwa, całkowicie naturalne i oczywiste jest, że jednym z punktów wizyty powinno być spotkanie gościa z prezydentem RP – niezależnie od tego, kto nim jest.

Tak się jednak nie stało w przypadku wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona i wiele wskazuje na to, że winny był nacisk strony polskiej. Francuski gość został zaciągnięty przez pana premiera do Gdańska – bez żadnej wyraźnej potrzeby i powodu – co skutecznie uniemożliwiło umieszczenie w programie wizyty spotkania z Karolem Nawrockim.

Niestety, ta sytuacja pokazuje, że polskie elity władzy same wciskają naszym zewnętrznym partnerom, ale też naszym przeciwnikom, sposoby na rozgrywanie naszego państwa. W kraju, gdzie mimo nawet ostrych różnic wewnętrznych rację stanu wciąż traktuje się poważnie, grałoby się do jednej bramki w sprawach relacji z najważniejszymi partnerami – a do takich w polskim przypadku należy bez wątpienia Francja. Zadbano by, żeby francuski prezydent miał spotkania z obiema najważniejszymi w naszym kraju osobami. Tematy tych spotkań należałoby dograć, być uciekając się do metody złego i dobrego policjanta. Korzyścią nie byłoby tylko poruszenie większej liczby spraw i to pod różnymi kątami, ale także – możne nawet byłoby to ważniejsze – wysłanie do gościa jasnego sygnału: my, Polacy, możemy się ostro żreć wewnątrz kraju, ale pamiętajcie – jeśli występujemy na zewnątrz, to i tak będziemy współpracować, więc nie próbujcie wbijać między nas klina, bo się przejedziecie. Nie ma przy tym znaczenia to, że za bieżącą politykę odpowiada rząd, nie prezydent.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także