Sylwia Gregorczyk-Abram została wybrana na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Nowa RPO, z zawodu adwokat, była w przeszłości zagorzałym krytykiem zmian w sądownictwie autorstwa PiS. Angażowała się m.in. w protesty inicjatywy "Wolne Sądy". Była też pełnomocnikiem w sprawach o zakaz dystrybucji naklejek "strefa wolna od LGBT" przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości.
Gregorczyk-Abram była powiązana z grupą "Wejście", gdzie omawiano przejęcie mediów publicznych: TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. "Pachnie stanem wojennym, ale lepszy krzyk 50 niż dowód na bezsilność władzy" – pisał na grupie na WhatsAppie jeden z jej członków.
Prawnik pełniła także funkcję przewodniczącego komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023. Organ został powołany jeszcze za czasów Adama Bodnara, a obecnie działa przy ministrze sprawiedliwości Waldemarze Żurku.
Pytana w TVP Info o swoją "działalność społeczną", Gregorczyk-Abram stwierdziła, że jej "przeszłość jako adwokatki i aktywistki może wnieść do biura [RPO – przy. red.] podejście oparte na nieustępliwości, walce o wartości i prawa człowieka oraz myśleniu poza schematami".
Ślubowanie nowej RPO. Posłowie PiS wyszli z sali
W środę (29 lipca) Sylwia Gregorczyk-Abram złożyła ślubowanie przed Sejmem i tym samym oficjalnie objęła urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Zastąpiła na stanowisku Marcina Wiącka, którego kadencja dobiegła końca 23 lipca br. Kadencja RPO trwa pięć lat.
– Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego i sprawiedliwości. Ślubuję, że powierzone mi obowiązki wypełniać będę bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością, że będę strzec godności powierzonego mi stanowiska oraz dochowam tajemnicy prawnie chronionej – oświadczyła Gregorczyk-Abram podczas posiedzenia Sejmu.
Przed złożeniem ślubowania salę plenarną opuścili posłowie Prawa i Sprawiedliwości. – Nie chcę być złośliwy, ale widzę, że wszystkie podziały rozumu wam nie dały – skomentował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Przypomnijmy, że politycy PiS sprzeciwiali się kandydaturze Gregorczyk-Abram i popierali kandydaturę Adama Borowskiego.
Czytaj też:
"Powołam siebie na ten urząd". Borowski zapowiada powołanie nowej instytucji
