Ustawa o powołaniu Narodowej Służby Wywiadu (NIS) została przegłosowana w izbie niższej i oczekuje na zatwierdzenie przez izbę wyższą, gdzie także nie powinno być kłopotów.
Japońskie "CIA"
Służba, której start zaplanowano już na lipiec 2024 roku, ma dysponować wyspecjalizowanym departamentem do zwalczania operacji wpływów. Autorzy inicjatywy wskazują przede wszystkim działania Chin, które ich zdaniem wykorzystują internet do szerzenia fałszywych informacji i destabilizowania opinii publicznej w regionie.
Nowa agencja ma stanowić główny element japońskiego wywiadu. Media zwracają uwagę, że będzie to pierwsza od zakończenia II wojny światowej organizacją szpiegowska w tym zdemilitaryzowanym wówczas kraju. Zyska m.in prawo żądania danych od wszystkich istniejących instytucji, w tym od policji, MSZ oraz agencji śledczych, co do tej pory – ze względu na rozproszoną strukturę – było utrudnione.
Trudne relacje z Chinami
Stosunki Tokio z Pekinem od dłuższego czasu nie układają się najlepiej. Napięcie między Chinami a Japonią wzrosło dodatkowo po wypowiedzi nowej japońskiej premier Sanae Takaichi o możliwej interwencji militarnej w przypadku ataku na Tajwan.
Zdaniem eksperta w zakresie stosunków międzynarodowych i sinologa prof. Góralczyka, Tokio jest jedyną stolicą na świecie, która dobrze rozumie, że połączenie Chin i Tajwanu oznaczałoby automatyczne wejście Chin na pozycję światowego lidera gospodarczego, handlowego i technologicznego, m.in. ze względu na robiącą półprzewodniki firmę TSMC. Pekin pracuje jednocześnie nad zbudowaniem dobrych relacji z innym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych – Koreą Południową, która także ma swoje tarcia z Tokio.
Partia Liberalno-Demokratyczna wraz z koalicyjną Japońską Partią Innowacji przygotowuje zmianę konstytucji w taki sposób, by umożliwić szersze zbrojenia. Chodzi tu o artykuł słynny 9., w celu wzmocnienia Japońskich Sił Samoobrony, czyli japońskiej armii, której formalnie kraj kwitnącej wiśni nie posiada – czego dotyczy wspomniany artykuł – ale w praktyce utrzymuje ją właśnie w formie sił samoobrony. Japonia już o kilkadziesiąt procent – 58 miliardów dolarów – podniosła wydatki na siły samoobrony.
Czytaj też:
USA-Chiny: Jak naprawdę wygląda wyścig AI
