Gombrowicz – najważniejszy dla wielu polski pisarz i dramaturg XX w. – nie jest dziś wystawiany.
Czy nie jest już ciekawy? Wyczerpał swoje moce? Aby zrozumieć, w czym rzecz, wystarczy popatrzeć na Janusza Palikota (niegdyś największego promotora spraw gombrowiczowskich) albo obejrzeć „Deprawatora” Macieja Wojtyszki, przeniesionego z warszawskiego Teatru Polskiego do Teatru Telewizji.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
