"To poważna choroba". GIS alarmuje w sprawie hantawirusa

"To poważna choroba". GIS alarmuje w sprawie hantawirusa

Dodano: 
Dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny
Dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny Źródło: KPRM
Trzy osoby nie żyją, zakażeni są izolowani, a służby sanitarne na całym świecie próbują ustalić tysiące kontaktów pasażerów wycieczkowca MV Hondius.

Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski bije na alarm i nie ukrywa, że sytuacja jest poważna. – Niestety muszę powiedzieć, że to jest poważna choroba – powiedział w TVN24.

Na pokładzie statku wykryto ognisko hantawirusa Andes – wyjątkowo groźnej odmiany wirusa, która może przenosić się między ludźmi. Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła już osiem podejrzanych przypadków zakażenia, z czego pięć zostało oficjalnie potwierdzonych laboratoryjnie. Zmarły trzy osoby: małżeństwo Holendrów oraz obywatel Niemiec. Na statku znajduje się również Polak.

Pierwszy Polak pod nadzorem sanitarnym

GIS potwierdził, że pierwszy obywatel Polski został objęty siedmiotygodniowym nadzorem epidemiologicznym. Miał kontakt na lotnisku z zakażoną pasażerką wycieczkowca, tzw. "pacjentką numer 2". – Ta osoba nie ma żadnych objawów, ale musi pozostawać pod ścisłym nadzorem sanitarnym – przekazał Grzesiowski.

Jak ustaliły służby, kobieta nie została wpuszczona na pokład samolotu z powodu złego stanu zdrowia. Wcześniej jednak mogła mieć kontakt z innymi podróżnymi na lotnisku. To może być dopiero początek. GIS przyznaje, że trwa ogromna międzynarodowa operacja epidemiologiczna obejmująca pasażerów samolotów, lotnisk i hoteli w różnych krajach świata. – W skali świata mówimy być może o kilku tysiącach osób, trzeba do nich wszystkich dotrzeć – mówi szef GIS.

Grzesiowski: To przebiega jak ciężki COVID

Objawy zakażenia hantawirusem są bardzo poważne: wysoka gorączka, silne bóle mięśni, ogromne osłabienie, problemy z oddychaniem i uszkodzenie płuc. – Wówczas to przebiega naprawdę analogicznie do ciężkiego COVID-u – ostrzega Grzesiowski.

Ekspert zaznacza jednak, że obecna sytuacja nie przypomina początku pandemii koronawirusa. – Kompletnie bym tego nie porównywał – uspokaja Grzesiowski. Jak tłumaczy, kluczowa jest zakaźność wirusa. Wskaźnik reprodukcji COVID-19 wynosił około 20, podczas gdy dla hantawirusa jest to mniej niż 2. – Jedna osoba chora może zarazić góra dwie zdrowe – wyjaśnił szef GIS.

Statek odizolowany. Pasażerowie nie mogą zejść na ląd

MV Hondius znajduje się obecnie w rejonie Wysp Kanaryjskich. Statek płynie pod ścisłym nadzorem sanitarnym, a pasażerowie i załoga nie otrzymali zgody na opuszczenie pokładu. Wokół jednostki przygotowywany jest specjalny kordon bezpieczeństwa. Na pokład wysłano lekarzy i służby epidemiologiczne.

Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że ryzyko masowego rozprzestrzenienia się wirusa w Europie pozostaje niskie. Jednocześnie WHO przyznaje, że należy spodziewać się kolejnych przypadków.

Czytaj też:
Wirus ze statku przedostał się do Europy? Doniesienia o zakażonych
Czytaj też:
Hantawirus w kolejnych krajach. Nowe informacje

Źródło: TVN24 / DoRzeczy.pl
Czytaj także