Aleksander Kwaśniewski był w poniedziałek gościem Radia ZET. Na antenie rozgłośni były prezydent odniósł się do zamieszania związanego z wstrzymaniem rotacji amerykańskiej brygady pancernej. Chodzi o około 4 tys. żołnierzy oraz sprzęt wojskowy, które miały trafić do Polski.
Chaos wokół amerykańskich żołnierzy. Kwaśniewski: To pozwala nas rozgrywać
– W tym chaosie bardzo istotne jest, by była współpraca głównych ośrodków władzy w Polsce. Jej nie ma i to jest dziś nasza największa słabość, która pozwala rozgrywać nas – ocenił polityk. Podkreślił, że jeśli te dwa obozy mówią co innego, nie znoszą się, mamy nawalankę publiczną to jest to osłabienie polskiego potencjału bezpieczeństwa, a tym samym niweczenie kapitału społecznego.
Były prezydent zwrócił uwagę, że o ile każdy z tych obozów może liczyć na poparcie około 50 proc. społeczeństwa, o tyle dla spraw bezpieczeństwa potrzeba przynajmniej 80 proc. – Więc trzeba się dogadywać – wskazał.
Kwaśniewski: Prezydent powinien dać zakaz wszystkim harcownikom
Gość Radia ZET postanowił zwrócić się do głowy państwa z pewną radą w tej kwestii. Polecił mu zrezygnowanie z języka agresji oraz codziennych napaści na premiera i rząd.
– Rządowi też bym proponował z językiem bardziej koncyliacyjnym, gotowym do współpracy występować wobec prezydenta, a jednocześnie stworzyć mechanizm jakichś konsultacji – powiedział.
Kwaśniewski nawiązał też do wypowiedzi pracowników Kancelarii Prezydenta. Przyznał, iż odnosi wrażenie, że mają oni przyzwolenie na ataki na rząd. – Za moich czasów tego nie było. Koniecznie bym to ukrócił – oświadczył, po czym dodał: "jeśli prezydent ma niechęć do premiera, to jest to źle, ale to jego sprawa, ale powinien dać zakaz wszystkim harcownikom, żeby ten konflikt rozszerzali".
Czytaj też:
"Coraz gorzej z nimi". Tusk wściekły na Nawrockiego i KaczyńskiegoCzytaj też:
Zdumiewające doniesienia ws. decyzji USA. "Wiadomość leżała u generała"Czytaj też:
Wiadomość z USA. Ostra reakcja Sztabu Generalnego na doniesienia mediów
