Kwaśniewski o Nawrockim: Nie sądziłem, że to będzie robił na takim poziomie brutalności

Kwaśniewski o Nawrockim: Nie sądziłem, że to będzie robił na takim poziomie brutalności

Dodano: 
Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski
Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Bez zmian konstytucji chce doprowadzić do tego, że pozycja prezydenta stanie się silniejsza, niż to przewiduje konstytucja – powiedział były prezydent o Karolu Nawrockim.

Aleksander Kwaśniewski udzielił wywiadu Onetu, w którym oceniał prezydenturę Karola Nawrockiego. Były polityk uważa, że kandydat popierany przez PiS zwyciężył tylko dzięki błędom swojego rywala, Rafała Trzaskowskiego.

– To nie była porażka wynikająca z jakiegoś wielkiego procesu społecznego, który się dzieje, tylko porażka na własne życzenie. Te wybory nie musiały być przegrane. Kampania Trzaskowskiego powinna być lepsza, inna. Powinien być na nią pomysł, a od początku do końca go nie było. Już nie chce mi się ani pastwić nad ówczesnym kandydatem, ani nawet wracać do tych przykrych myśli – stwierdził.

Nawrockiemu bliżej do Konfederacji

Kwaśniewski uważa, że obecnemu prezydentowi bliżej do Konfederacji niż do Prawa i Sprawiedliwości. Według niego Nawrocki jest "ambitny, a nawet nadambitny" i chce "prezydenturę rozciągnąć maksymalnie". Jego głównym celem jest jednak doprowadzenie do zmiany władzy parlamentarnej w 2027 roku.

– Konstytucyjnie wiele będzie zależało od niego, bo to on nominuje premiera. W ten sposób, bez zmian konstytucji, chce doprowadzić do tego, że pozycja prezydenta stanie się silniejsza, niż to przewiduje konstytucja. Nie sądziłem, że to będzie robił na takim poziomie brutalności. Uważam, że język, którego używa prezydent, jest niewłaściwy. Według mnie prezydent jest od zasypywania podziałów, od łagodzenia sporów, od lania oliwy na wzburzone fale, a nie od podżegania – powiedział były prezydent.

Zdaniem Kwaśniewskiego, relacje Nawrockiego z Donaldem Trumpem nie są tak bliskie, jak mogłoby się wydawać. W jego ocenie, polskiemu przywódcy podoba się w amerykańskim prezydencie to, że "na tak dużo można sobie bezkarnie pozwolić".

– Może przesadzam z tą nadzieją, ale wydaje mi się, że w listopadzie będzie miał miejsce jakiś rodzaj mocnego prysznica. Trumpizm i jego skutki będą długotrwałe. Niestety w polityce, tak jak i w innych dziedzinach sprawdza się teoria Kopernika, że gorszy pieniądz wypiera lepszy – powiedział.

Czytaj też:
Sejm wystąpił o order dla Kwaśniewskiego. Czarzasty ogłasza
Czytaj też:
"Nie ma prawa". Kwaśniewski uderza w Nawrockiego

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Onet.pl
Czytaj także