Podpalono ukraińską restaurację. Szeptycki pisze o "nocy Kryształowej"

Podpalono ukraińską restaurację. Szeptycki pisze o "nocy Kryształowej"

Dodano: 
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dwie zamaskowane osoby wybiło szyby i podłożyło ogień w restauracji Mur Mur w centrum Warszawy.

Jak przekazał serwis NEXTA do ataku doszło 15 czerwca nad ranem. Dwóch zamaskowanych mężczyzn próbowało dostać się do restauracji Mur Mur. W tym celu wybili szybę w drzwiach wejściowych.

Po wejściu do środka mężczyźni rozlali łatwopalną ciecz na meblach i ją podpalili. Na szczęście na miejscu szybko zjawili się strażacy, którzy ugasili ogień. W ataku nikt nie ucierpiał.

Do sieci trafiło nawet nagranie ze zdarzenia. Na filmie widać, jak jeden mężczyzn po chwili wraca na miejsce zdarzenia i robi zdjęcie palącego się lokalu. Sprawców obecni poszukuje policja. Sama restauracja ma za kilka dni zostać ponownie otwarta.

Szeptycki pisze o "nocy Kryształowej"

Na sprawę zareagował wiceminister Andrzej Szeptycki. "Od słów do czynów. Od polaryzacji i stygmatyzacji do podpaleń. Kiedy nowa Kryształowa Noc?" – napisał. W swoim komentarzu oznaczył on Przemysława Czarnka oraz Janusza Kowalskiego.

Do jego słów ostro odniósł się Kowalski, były poseł PiS. "Puknij się człowieku w głowie. Najlepiej podaj się do dymisji i nie kompromituj się. Sugerowanie przez wiceministra nauki, że w Polsce może mieć miejsce rasistowska zbrodnia na wzór niemieckiej zbrodni sprzed 88 lat jest kompromitujące i powinno skończyć się wywaleniem z rządu! Wielce prawodpodobne, że pokazane przestępstwo jest akcją rosyjskich służb – trzeba być skończonym idiotą, aby takimi ministerialnymi komentarzami dawać paliwo dla rosyjskiej dezinformacji i propagandy" – napisał Kowalski.

Wokół Szeptyckiego wybuchła burza po tym, jak ten oznajmił, że UPA to "to byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy Żołnierze Niezłomni". Zestawienie tych dwóch jakże dalekich od siebie organizacji wojskowych, jeśli chodzi o sposób prowadzenia działań militarnych, dolało oliwy do ognia w sprawie narastającego kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii na Ukrainie.

Czytaj też:
"Daliśmy kilka dni". Ultimatum dla Ukrainy w sprawie skandalicznej decyzji
Czytaj też:
Oburzające słowa wiceministra. "Zdecydowanie pozostaje w rządzie"

Czytaj także