W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". We wtorek ich decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.
Kaczyński zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną.
Mateusz Morawiecki poinformował z kolei w piątek, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że taka grupa polityków opuści PiS.
To politycy PiS zarzucają Morawieckiemu
Między politykami Prawa i Sprawiedliwości a grupą skupioną wokół Mateusza Morawieckiego rozgorzała ostra dyskusja w studiach telewizyjnych i mediach społecznościowych.
Co ciekawe, pod adresem lidera stowarzyszenia Rozwój Plus padają oskarżenia, że był doradcą Donalda Tuska (choć była to wiedza powszechnie znana jeszcze zanim został szefem rządu Prawa i Sprawiedliwości), a także, że miał – zdaniem części polityków partii Jarosława Kaczyńskiego – blokować realizację programu Rodzina 500 plus.
Skalik: Jakoś wtedy PiS-owi to nie przeszkadzało
Do kłótni towarzyszącej rozłamowi w największej partii opozycyjnej odniósł się wiceprzewodniczący Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik.
"Mateusz Morawiecki był międzynarodowym finansistą i doradcą Donalda Tuska. Potem w zaskakujących okolicznościach został premierem Polski i odpowiadał za reżim covidowy, nadmiarowe zgony, unijne podatki i brukselską politykę klimatyczną. Jakoś wtedy PiS-owi to nie przeszkadzało" – zauważył w niedzielę na portalu X współpracownik Grzegorza Brauna.
Jak zaznaczył poseł Konfederacji Korony Polskiej, "teraz się obudzili i przypomnieli sobie, że ICH premier ma taki bogaty bagaż". "My jako jedyni o tym pamiętaliśmy i pamiętać będziemy. Mateusz Morawiecki niewiele różni się od Donalda Tuska i jego brukselskich kolegów. To ta sama świta" – dodał Skalik.
Czytaj też:
"Nadgorliwi intryganci". Współpracownik Morawieckiego zabrał głos Czytaj też:
"Idźcie się pomodlić". Apel polityka PiS ws. rozłamu
