W czwartek odbyła się konwencja programowa PiS zatytułowana "Ku nowemu rządowi". Wiceprezes PiS, europoseł Tobiasz Bocheński, w kontekście bezpieczeństwa wewnętrznego, zapowiedział, że jedną z pierwszych decyzji rządu, w przypadku wygrania wyborów przez PiS, byłaby "deportacja Ukraińców, mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce".
Śliwka: Nasza propozycja jest propolska
Propozycję skrytykował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk, który stwierdził, że jest ona "idiotyczna" i "obrzydliwa". Z taką oceną nie zgadza się polityk PiS Andrzej Śliwka. Poseł wskazuje, że na tę kwestię należy patrzeć "dwuaspektowo". Po pierwsze, coraz większym problemem w Polsce staje się przestępczość zorganizowana, w której prym wiodą obcokrajowcy, także Ukraińcy. Po drugie, problemem jest także polityka prowadzona przez Wołodymyra Zełenskiego.
– Nasza propozycja nie jest antyukraińska, nie jest proukraińska, jest propolska. Trzeba sobie na to spojrzeć w tej perspektywie. W ogóle relacje z naszym wschodnim partnerem nie powinny być oparte na jakiejś agresji. Powinny być oparte na prawdzie, powinny być symetryczne, powinny być tak naprawdę zbudowane w oparciu o to, co chcemy w ramach pewnej agendy relacji polsko-ukraińskich realizować – wskazał.
Zapytany o to, kto powinien zajmować się deportacją ukraińskich poborowych, Śliwka odpowiedział, że są od tego odpowiednie służby.
– Chyba chcielibyśmy, mam nadzieję, że pan redaktor także, ale także nasze widzowie chcą żebyśmy wiedzieli, kto w Polsce przebywa nielegalnie, albo w Polsce jest, a nie pracuje. Takie osoby powinny zostać zidentyfikowane i to nawet dla naszego bezpieczeństwa ta wiedza jest konieczna – wskazał.
Śliwka podkreślił, że w ukraińskiej armii brakuje żołnierzy. Deportacje z Polski mogłyby znacząco wzmocnić wojsko w walce z Rosjanami.
– Mówię to brutalnie, jest tam duży deficyt żołnierzy. Jest tam realny problem związany z tymi żołnierzami, którzy niestety nie mogą zostać sformowani – powiedział.
Czytaj też:
Mówił, że "Polacy są j...nymi rogaczami". Ukraiński patostreamer przegrał w NSA Czytaj też:
Ukrainiec pobił metalową rurą kobietę. Oto decyzja sądu
