"Nadgorliwi intryganci". Współpracownik Morawieckiego zabrał głos

"Nadgorliwi intryganci". Współpracownik Morawieckiego zabrał głos

Dodano: 
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński w Sejmie
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński w Sejmie Źródło: PAP / Rafał Guz
Rozłam w PiS stał się faktem. "Nie będziemy atakować Premiera Jarosława Kaczyńskiego" – zapewnił poseł Łukasz Schreiber ze stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". We wtorek ich decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.

Kaczyński zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną.

Mateusz Morawiecki poinformował z kolei w piątek, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że taka grupa polityków opuści PiS.

Schreiber: Nie staniemy po stronie Tuska

Do sytuacji po rozłamie w szeregach Prawa i Sprawiedliwości odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych poseł Łukasz Schreiber, związany ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.

"Widzę jak wielu wyborców obozu patriotycznego jest skonfundowanych obecną sytuacją. Powody wypchnięcia nas z PiS już wyjaśniałem – i myślę, że każdy ma tu zdanie wyrobione" – napisał były przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Jak stwierdził Schreiber, "teraz część nadgorliwych intrygantów rzuciła się z kłamliwą opowieścią do mediów – cóż, sukcesów Mateuszowi Morawieckiego nie odbierzecie, jego dokonań nie wymażecie, a tylko się wygłupiacie".

"Nie zrezygnujemy z naszych wartości, z którymi szliśmy do wyborów. Nie staniemy po stronie Tuska ani bezpośrednio ani pośrednio wchodząc w jakieś zgniłe układy" – czytamy we wpisie byłego ministra.

Poseł zapewnia: Nie będziemy atakować Kaczyńskiego

"Nie będziemy atakować Premiera J. Kaczyńskiego tak jak w przeszłości środowiska, które naprawdę dokonywały rozłamu (a teraz pouczają o lojalności) tylko po to, aby zyskać poklask liberalno-lewicowego mainstreamu" – podkreślił parlamentarzysta.

"Skupiamy się za to na pozytywnej pracy – budowaniu stowarzyszenia, programu i ofercie dla wyborców rozczarowanych jałowością obecnego sporu" – dodał.

Łukasz Schreiber zaapelował na koniec: "Wszystkie ręce na pokład. Działajmy wspólnie w jednym celu. Nie zawiedźmy naszych wyborców".

Czytaj też:
"Idźcie się pomodlić". Apel polityka PiS ws. rozłamu
Czytaj też:
Co rozłam w PiS oznacza dla Konfederacji? Bosak mówi wprost

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także