Wiceprezydent J.D. Vance z pewnością oczekiwał, że do opinii publicznej przebije się z tej rozmowy jakaś jego błyskotliwa wypowiedź czy żart. Wywiad siłą rzeczy musiał być głośny, bo J.D. Vance wystąpił w programie, w którym republikanie zazwyczaj obrywają. Komik Bill Maher śmieje się przecież najczęściej z amerykańskiej prawicy. I właśnie dlatego to słowa wypowiedziane w czasie tego wywiadu przez Mahera – sprawiającego jeszcze do niedawna wrażenie zdeklarowanego wyborcy Partii Demokratycznej – zyskały taki rozgłos.
„Jeżeli to jest kierunek, w którym podąża Partia Demokratyczna: ten cały demokratyczny socjalizm, ta obsesja na punkcie Izraela, nienawiść wobec Żydów, oni przecież nie uznają kapitalizmu czy więzień. Jeżeli to tak ma wyglądać – to mój głos jest do wzięcia” – mówił Maher, siedząc naprzeciw J.D. Vance’a.
Gospodarz programu „Real Time with Bill Maher” nawiązywał tymi słowami do ostatnich sukcesów Demokratycznych Socjalistów Ameryki (ang. Democratic Socialists of America – DSA), stowarzyszenia, które jest sojusznikiem Partii Demokratycznej. Pod koniec czerwca bardzo radykalni kandydaci DSA zszokowali establishment Partii Demokratycznej, wygrywając kilka ważnych prawyborów.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
