W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". We wtorek ich decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.
Kaczyński zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Mateusz Morawiecki poinformował z kolei w piątek, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że taka grupa polityków opuści PiS.
Między politykami PiS a grupą skupioną wokół Mateusza Morawieckiego rozgorzała ostra dyskusja w studiach telewizyjnych i mediach społecznościowych. Pod adresem lidera stowarzyszenia Rozwój Plus padają oskarżenia, że był doradcą Donalda Tuska (choć była to wiedza powszechnie znana zanim został szefem rządu Prawa i Sprawiedliwości), a także, że miał – zdaniem części polityków partii Jarosława Kaczyńskiego – blokować realizację programu Rodzina 500 plus.
Mentzen: Dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS?
Do kłótni towarzyszącej rozłamowi w największej partii opozycyjnej odniósł się w niedzielę na portalu X jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen.
"Jeżeli Morawiecki pracuje dla Tuska i Berlina, jest globalistą i doradcą Tuska, który robi rozłam bo boi się zarzutów za ciężkie przestępstwa, jest zdrajcą i człowiekiem który sprzeciwiał się 500+ i F-35, to dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS i twarzą tej partii?" – zapytał prezes partii Nowa Nadzieja. "Czyżby Konfederacja od początku miała rację, krytykując Morawieckiego?" – dodał.
Cały wpis Mentzena jest utrzymany w ironicznym tonie. "Jak Tusk zmusił Kaczyńskiego, do zrobienia premierem jego człowieka?" – napisał parlamentarzysta. "Tyle pytań i żadnych odpowiedzi" – dodał.
Czytaj też:
"Niewiele różni się od Tuska". Polityk uderza w Morawieckiego Czytaj też:
"Nadgorliwi intryganci". Współpracownik Morawieckiego zabrał głos
