Od kilku dni trwa akcja nękania dziennikarzy Telewizji Republika. Służby odebrały już kilkadziesiąt fałszywych zgłoszeń, jakoby w ich domach dochodziło do prób samobójczych lub znajdowały się w nich materiały wybuchowe. Największe zamieszanie wywołała piątkowa interwencja w mieszkaniu prezesa stacji Tomasza Sakiewicza w Warszawie, podczas której dwaj anonimowi funkcjonariusze policji zakuli w kajdanki asystentkę dziennikarza.
W niedzielę stołeczna policja poinformowała, że sprawa ataków na TV Republika ma charakter rozwojowy i zajmują się nią funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Co ciekawe, przekazano, że analizowany jest także możliwy "wątek wschodni".
Gmyz: Służby rosyjskie mogą się przyglądać
W ocenie publicysty tygodnika "Do Rzeczy" Cezarego Gmyza, działania wymierzone w środowisko Republiki noszą znamiona zewnętrznej inspiracji. – Tego typu operacje to jest specjalność służb ze Wschodu, a w szczególności z Rosji. Badają w ten sposób odporność państwa – powiedział na antenie Radia Wnet.
– Nie trzeba do tego skomplikowanych narzędzi. Wystarczy komputer schowany za systemem VPN, uniemożliwiającym namierzenie sprawcy – wyjaśnił.
– To są metody, które dość powszechnie używa czy to SWR, czyli rosyjski wywiad zagraniczny, czy wywiad wojskowy GRU (...). Działa tak również FSB – mówił Gmyz, wskazując, że chodzi o celowe "zajeżdżanie" służb fałszywymi wezwaniami. – Z boku takie służby rosyjskie mogą się przyglądać, jak [polskie służby – przy. red.] działają i kiedy tracą odporność na tego typu działania – tłumaczył.
Publicysta zauważył również, że atak na Telewizję Republika może być na rękę obecnej koalicji rządzącej w Polsce. – Władza będzie usiłowała zniszczyć Republikę, dlatego że zdaje sobie sprawę, że jest to medium silne, wpływające na to, co ludzie myślą. A ta władza nie lubi wolności słowa – stwierdził. Zwrócił także uwagę na to, że ze strony rządzących nie ma woli współpracy z redakcją Republiki w kwestii wyjaśnienia fałszywych alarmów.
Czytaj też:
"Nie ma zgody". BBN reaguje na działania wymierzone w RepublikęCzytaj też:
Stanowski: Rzecznik MSWiA podpiera się anonimowym hejterem
