Służby poinformowały m.in., że analizowany jest możliwy "wątek wschodni", a część działań prowadzi poza granice Polski. Na oświadczenie natychmiast zareagowali prezes Tomasz Sakiewicz i dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń.
Policja: Sprawa ma międzynarodowy charakter
W komunikacie Komenda Stołeczna Policji przekazała, że w sprawę zaangażowano funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Policja poinformowała też, że analizowane są hipotezy dotyczące możliwego udziału "wątku wschodniego". Jak podano, działania obejmują m.in. analizę danych teleinformatycznych, współpracę z operatorami telekomunikacyjnymi i wymianę informacji z innymi służbami, także zagranicznymi. Policja zaznaczyła również, że materiały wskazują na "działania na szeroką skalę", wymagające planowania i koordynacji czasowej.
Służby poinformowały także, że zatrzymany wcześniej 53-latek został zwolniony, a jego status procesowy ma zostać zmieniony na pokrzywdzonego. Według policji doszło do wykorzystania jego danych osobowych i skrzynki mailowej przez sprawców.
Sakiewicz: Policja pod wpływem rosyjskich służb?
Do komunikatu odniósł się Tomasz Sakiewicz. Szef Republiki napisał na platformie X, że jeśli za atakami rzeczywiście stoją rosyjskie służby, to oznaczałoby, iż „policja pod wpływem rosyjskich służb wpadła bez nakazu do biura redaktora naczelnego, pozbawiła wolności i poniżyła niewinną kobietę”.
Sakiewicz nawiązał do policyjnej interwencji w swoim mieszkaniu. Funkcjonariusze pojawili się tam po zgłoszeniu, według którego w lokalu miało znajdować się dziecko zagrożone utratą życia lub zdrowia. Dziennikarz relacjonował później, że policjanci siłą weszli do mieszkania i skuli kajdankami jego asystentkę. Twierdził również, że funkcjonariusze nie okazali nakazu i nie przedstawili się. – Zachowywali się jak bandyci – mówił na antenie Republiki. Dodawał, że mieszkanie pełni także funkcję lokalu redakcyjnego, dlatego – jego zdaniem – doszło do naruszenia tajemnicy dziennikarskiej.
Rachoń: To potwierdza wszystko
Znacznie szerzej komunikat policji skomentował Michał Rachoń. Dyrektor programowy Republiki napisał, że oświadczenie policji "potwierdza wszystko, co mówiliśmy na antenie od pierwszego dnia". Rachoń podkreśla, że policja sama przyznała, iż sprawa ma charakter zorganizowanej akcji obejmującej fałszywe alarmy, kradzież tożsamości i międzynarodowe powiązania. "To de facto cyberatak na Polskę, którego elementem jest celowany atak na Telewizję Republika" – ocenił.
Dziennikarz pytał również, dlaczego – mimo skali sprawy – szerzej nie wypowiedzieli się przedstawiciele rządu, w tym Donald Tusk czy Tomasz Siemoniak.
twitterCzytaj też:
Policja weszła do mieszkania Sakiewicza. Skuto asystentkę szefa RepublikiCzytaj też:
"Reakcja w pełni adekwatna". Policja broni wejścia do mieszkania Sakiewicza
