POCZYTANKI Specjalista od katastrof lotniczych prowadzi dochodzenie w sprawie tragicznego wypadku – zginęły załogi i wszyscy pasażerowie dwóch wielkich maszyn, które zderzyły się ze sobą w powietrzu.
Ale coś jest bardzo nie w porządku. Martwe ciała powinny wyglądać inaczej. W dodatku na miejscu znaleziono dziwny artefakt – najprawdopodobniej nie jest to dzieło ludzkich rąk. Jednocześnie śledztwem interesuje się kobieta przybyła do naszych czasów z odległej przyszłości. Śledztwem oraz prowadzącym je mężczyzną.
Czasem dobre książki powstają trochę przez przypadek. Tym razem rolę odegrały też frustracja i desperacja. Zaczęło się od opowiadania „Porwanie” z 1977 r. Szybko zainteresowało się nim Hollywood. Film wszedł na ekrany w roku 1989, po wielu latach kłótni o kształt projektu.
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
