Miejska komisja referendalna podała oficjalne wyniki referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Frekwencja w głosowaniu nad odwołaniem prezydenta miasta wyniosła 29,99 proc. przy wymaganym progu 26,98 proc. Dzięki temu wynik jest skuteczny.
W głosowaniu dotyczącym prezydenta uczestniczyło 176 228 mieszkańców. Zdecydowana większość, bo 171 581 osób, opowiedziała się za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego.
Żukowska o wynikach: Wp***dol
Wczorajsze wstępne wyniki skomentowała dziennikarka TVN24 Katarzyna Kolenda-Zaleska, która stwierdziła: "Ciężka sprawa dla KO po Krakowie".
Jej wypowiedź w ostry sposób skomentowała na portalu X Anna Maria Żukowska. "Nie ciężka sprawa, tylko w**dol" – napisała poseł Lewicy.
Adam Kościelak z Partii Razem zapytał ją w komentarzu, czy Lewica tak nie współrządziła z KO. "Na dwoje Babka wróżyła w tym przypadku" – odparła Żukowska.
Miszalski zabrał głos. "Chcę zaapelować o jedno"
Polityk KO zabrał głos w poniedziałek rano. "Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem. Dziękuję wszystkim Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum – zarówno tym, którzy mnie wspierali, jak i tym, którzy byli wobec mnie krytyczni" – napisał w serwisie X.
"Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie. Ale nigdy nie przestałem myśleć o Krakowie z troską i odpowiedzialnością. Przed naszym miastem są wielkie wyzwania: plan ogólny, transport, mieszkania, rozwój komunikacji i jakość życia. Dlatego dziś chcę zaapelować o jedno – żeby po tym referendum Kraków potrafił znowu być wspólnotą. Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki. Dziękuję za ten wspólny czas. I dziękuję za możliwość pracy dla Krakowa" – zakończył.
Czytaj też:
W Krakowie mieli go dość. Oto dlaczego odwołano MiszalskiegoCzytaj też:
Czarnek grzmi po referendum: Mamy do czynienia z odejściem Tuska krakowskiego
