Giertych chwali sędziego Kapińskiego. "Do dziś jestem mu wdzięczny"

Giertych chwali sędziego Kapińskiego. "Do dziś jestem mu wdzięczny"

Dodano: 
Roman Giertych (KO)
Roman Giertych (KO) Źródło: PAP / Marcin Obara
Roman Giertych skomentował nominację sędziego Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, przypominając jego udział w postępowaniu dotyczącym afery Polnordu. Poseł KO ocenił, że Kapiński sprzeciwił się wówczas działaniom prokuratury wobec niego.

"Pan sędzia Kapiński to jeden z tych sędziów, który nie zgodził się na bezprawie wobec mnie w sprawie Polnordu" – napisał Giertych w serwisie X. Dodał, że sędzia miał nakazać zwrot dokumentów, komputera i telefonu zabezpieczonych podczas przeszukania jego domu.

Giertych podkreślił, że "do dzisiaj jest sędziemu Kapińskiemu za to wdzięczny". Postawił także pytanie, czy politycy PiS mogą zmienić swoją ocenę śledztwa w sprawie Polnordu, skoro – jak napisał – "sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia" mieli wcześniej blokować działania prokuratury.

twitter

Poseł KO zastrzegł, że nie zmienia to jego opinii o "wadliwości obecnej procedury powołania I prezesa SN". "Nie popieram tego, że pan sędzia Kapiński przyjął funkcję w SN bez zgody KRS, ale może teraz będzie on zdolny do jakiegoś kompromisu z prawidłowo powołaną KRS, który uzdrowi ten najważniejszy polski sąd. Mam taką nadzieję" – dodał.

Afera Polnordu, omdlenie Giertycha i umorzone śledztwo

Roman Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października 2020 r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł ze spółki Polnord.

Zatrzymanym przedstawiono zarzuty przywłaszczenia środków spółki i wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

W styczniu br. Prokuratura Regionalna w Lublinie umorzyła to postępowanie. Według ustaleń śledczych, nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Giertych podczas zatrzymania przez CBA stracił przytomność i trafił do szpitala. Później jego obrońcy argumentowali, że zarzuty zostały mu przedstawione nieskutecznie, bo był nieświadomy.

Kapiński pierwszym prezesem SN. Jest decyzja prezydenta

O tym, że sędzia Zbigniew Kapiński będzie pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, poinformował w poniedziałek (25 maja) rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Karol Nawrocki wybrał Kapińskiego spośród przedstawionych mu przez SN kandydatów. We wtorek (26 maja) kończy się kadencja dotychczasowej prezes Małgorzaty Manowskiej.

Sędzia Zbigniew Kapiński

Uwag do decyzji prezydenta nie kryją politycy koalicji rządzącej. Krytykę słychać także z obozu prawicy, w tym samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także ze strony byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.

Obaj wytykają Kapińskiemu rok 2000 i udział w procesie lustracyjnym Lecha Wałęsy, w którym sąd – z Kapińskim w składzie – potwierdził, że były prezydent nie był agentem tajnych służb PRL.

Kapiński w 2024 r. przewodniczył składowi Sądu Najwyższego, który uznał, że Dariusz Barski jest legalnym prokuratorem krajowym.

Przedstawiciele rządu, na czele z ówczesnym ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Adamem Bodnarem nie uznali decyzji SN, ponieważ uważają, że została podjęta przez "neosędziów".

Czytaj też:
Sędzia SN: Sytuacja tak nabrzmiała, że musi być rozwiązana ponad sądem

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także