Pieskow wskazał, że warunkiem zakończenia wojny jest oddanie przez Ukrainę obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego oraz chersońskiego. Tereny te zostały nielegalnie zaanektowane przez Moskwę w 2022 roku.
– Jeśli chodzi o Zełenskiego i zakończenie wojny do końca roku, wojna może skończyć się do końca dnia. Mówiliśmy o tym wielokrotnie. Prezydent mówił o tym, gdy przemawiał w rosyjskim MSZ – powiedział rzecznik Kremla.
Pieskow powiedział również, że obecnie nie są prowadzone rozmowy między Rosją a Ukrainą. Moskwa obwinia za ten stan rzeczy Kijów. Rzecznik podkreślił, że działania wojenne będą kontynuowane, dopóki Ukraina będzie "odmawiać podejmowania poważnych decyzji, by osiągnąć porozumienie pokojowe".
Rzecznik prezydenta Federacji Rosyjskiej przyznał także, że Kreml regularnie kontaktuje się jednak ze Stanami Zjednoczonymi.
– Prezydent Putin mówił ostatnio w Astanie, że proces jest zawieszony, ale to nie oznacza, że nie ma kontaktów z Amerykanami. Kontakty przez istniejące kanały są utrzymywane – powiedział.
Rosji zabraknie pieniędzy na prowadzenie wojny?
Jak poinformowała agencja Bloomberg, przedstawiciele Ministerstwa Finansów oraz Banku Centralnego otwarcie zakomunikowali prezydentowi Rosji, że obecny poziom wydatków obronnych może oznaczać niebezpieczne rozszerzenie deficytu budżetowego.
Szczególnie w ostatnim czasie ich niepokój dotyczący stanu finansów państwa okazał się na tyle duży, że oficjalnie zaproponowali pilne cięcia w sektorze wojskowym.
Ostrzeżenie ze strony Ministerstwa Finansów i rosyjskiego banku centralnego zderzyło się jednak z oporem urzędników resortów siłowych. Ministerstwo Obrony i część otoczenia Putina na Kremlu argumentują, że cięcia uderzą w realizację celów wojennych, ale również samą gospodarkę, która jest uzależniona od kontraktów wojskowych.
Na tym jednak nie koniec. Resort obrony chce bowiem dodatkowych 3 bilionów rubli (czyli około 36 miliardów dolarów) na ograniczenie obecnych niedoborów.
Czytaj też:
Samoloty z bronią jądrową w Polsce? USA prowadzą rozmowyCzytaj też:
Nocny ostrzał Ukrainy. Polska poderwała myśliwce
