Jak poinformowała agencja Bloomberg, przedstawiciele Ministerstwa Finansów oraz Banku Centralnego otwarcie zakomunikowali prezydentowi Rosji, że obecny poziom wydatków obronnych może oznaczać niebezpieczne rozszerzenie deficytu budżetowego.
Szczególnie w ostatnim czasie ich niepokój dotyczący stanu finansów państwa okazał się na tyle duży, że oficjalnie zaproponowali pilne cięcia w sektorze wojskowym.
Podział na Kremlu. Dwie frakcje walczą o ruble
Ostrzeżenie ze strony Ministerstwa Finansów i rosyjskiego banku centralnego zderzyło się jednak z oporem urzędników resortów siłowych. Ministerstwo Obrony i część otoczenia Putina na Kremlu argumentują, że cięcia uderzą w realizację celów wojennych, ale również samą gospodarkę, która jest uzależniona od kontraktów wojskowych.
Na tym jednak nie koniec. Resort obrony chce bowiem dodatkowych 3 bilionów rubli (czyli około 36 miliardów dolarów) na ograniczenie obecnych niedoborów.
Bloomberg ustalił, że Władimir Putin na razie nakazał szukać oszczędności w innych obszarach. Ostateczne decyzje ws. ewentualnych cięć w zakresie obronności jeszcze nie zapadły.
Putin zapowiedział rychły koniec wojny na Ukrainie
Myślę, że konflikt z Ukrainą zbliża się do końca – powiedział na początku maja prezydent Rosji Władimir Putin. Wyraził także gotowość do spotkania z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
Putin powiedział dziennikarzom po obchodach Dnia Zwycięstwa w sobotę (9 maja), że może spotkać się z Zełenskim w Moskwie. Zadeklarował również gotowość do spotkania w innym kraju, ale tylko w celu podpisania ostatecznego porozumienia pokojowego.
Rosyjski prezydent stwierdził, że konflikt na Ukrainie zbliża się do końca. Podkreślił rolę Stanów Zjednoczonych w negocjacjach pokojowych, przy czym zastrzegł, że rozwiązanie tej sytuacji to przede wszystkim sprawa Rosji i Ukrainy.
Czytaj też:
"Marnowanie czasu". Tak Amerykanie mówią o UkrainieCzytaj też:
Kryzys energetyczny. "Europa potrzebuje Rosji, aby przetrwać"
